Senat poparł w środę nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzając do niej 36 poprawek. Senatorowie KP-PSL, współtworzący w Senacie wraz z KO, Lewicą i senatorami niezależnymi opozycyjną większość, opowiedzieli się za odrzuceniem ustawy w całości. Za jej przyjęciem opowiedziało się 76 senatorów: 39 z PiS, 34 z KO, 1 senator niezrzeszony i 2 z koła senatorów niezależnych. Senatorowie Lewicy wstrzymali się od głosu.

Wicemarszałek Zgorzelski zapytany w poniedziałek w "Poranku siódma-dziewiąta" o nowelizację ustawy o ochronie zwierząt oraz o współpracę senatorów PSL z Koalicją Obywatelską i Lewicą odpowiedział, że PO "swoim postępowaniem po prostu rozbiła większość senacką".

Ten pakt senacki, który miał szansę być wspólnotą celów ideowych, programowych, wspólnotą wartości, a tak naprawdę to wszystko zostało podeptane i jest tylko i wyłącznie wspólnota wokół utrzymywania jednego stołka - marszałka Senatu

- ocenił Zgorzelski.

Zgorzelski doprecyzował, że chodzi o wymiar instytucjonalny, a nie personalny, bo - jak podkreślił - marszałek Tomasz Grodzki (KO) "bardzo dba o to, by relacje pomiędzy partnerami większości senackiej były zachowane".

Wicemarszałek Sejmu zaznaczył, że nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt od samego początku była źle procedowana. Wskazał, że nie posiadała oceny skutków regulacji i notyfikacji UE.

Była swoistym embargiem na własne produkty. Nie znam drugiego kraju oprócz Polski, który by nakładał embargo na produkty polskie, na to, aby uniemożliwić eksportowanie polskiej żywności na inne rynki

- powiedział.

Zgorzelski powtórzył, że senatorowie PSL "powinni być w roztropnym centrum, które będzie popierało dobre projekty, a głosowało przeciw złym". Zwrócił się również do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, by wraz z tworzonym przez niego ruchem "Wspólna Polska" pomógł w zbieraniu podpisów pod apelem o weto prezydenta Andrzeja Dudy do noweli o ochronie zwierząt.

Mamy taki test dla ruchu Trzaskowskiego. Jeżeli dla tego ruchu ważne jest zarówno przestrzeganie prawa, jak i los przedsiębiorców, to liczymy na pomoc w zbieraniu podpisów pod apelem do prezydenta Dudy o zawetowanie "piątki Kaczyńskiego"

- powiedział.