We mszach porannej i przedpołudniowej w kościele w Gietrzwałdzie uczestniczyło do 100 wiernych. Tyle zgodnie z obostrzeniami sanitarnymi może wejść jednorazowo do świątyni.

Jeszcze w poprzednie niedziele można było zaobserwować, że wierni licznie odwiedzali Gietrzwałd. Do Sanktuarium przyjeżdżali pielgrzymi indywidualni i w zorganizowanych grupach. Wypełnione były parkingi, na których stały samochody osobowe i autokary z całej Polski.

W niedzielę wiernych było zdecydowanie mniej zarówno w kościele na mszach, jak i na terenie sanktuarium, na alejkach drogi krzyżowej czy przy źródełku.

Księża z Gietrzwałdu zaapelowali, by pielgrzymi przyjeżdżali do sanktuarium raczej w dni powszednie, a nie w niedziele. Kościół w sanktuarium jest też kościołem parafialnym.

Chodzi o to, aby przy obecnych ograniczeniach, dotyczących liczby wiernych, to parafianie mieli możliwość uczestnictwa w niedzielnych mszach.

Gietrzwałd to jedyne miejsce objawień w Polsce uznane przez Kościół katolicki. Według przekazów, w 1877 roku wizjonerkom ukazała się Matka Boża, która prosiła, by odmawiać modlitwę różańcową. Miała przemawiać po polsku i jak przekonują historycy Kościoła, wydarzenia gietrzwałdzkie odegrały istotną rolę w odzyskiwaniu tożsamości i wolności narodowej w czasie niewoli.