Od początku pojedynku o mistrzostwo świata bardziej aktywny był pięściarz z USA, który runda po rundzie powiększał przewagę. Od siódmego starcia lepiej boksował Łomaczenko, zaczął bić seriami, częściej uderzał na dół, ale to wszystko nie robiło wielkiego wrażenia na Lopezie. W ostatniej, 12. rundzie doszło do ringowej wojny, w której korzystniej zaprezentował się Ukrainiec, lecz jak się później okazało jego finisz był spóźniony. Sędziowie punktowali 116:112, 119:109, 117:111 na korzyść Lopeza, który został królem kategorii lekkiej.

Teofimo Lopez nowym królem wagi lekkiej

Punktacja wywołała sporo kontrowersji. Faworyt walki - dwukrotny mistrz olimpijski - Łomaczenko oświadczył, że nie zgadza się z werdyktem sędziów. Głos zabrał też Bob Arum, promotor obu zawodników i organizator gali w Las Vegas. Skrytykował sędzinę Julię Lederman, w której ocenie Lopez był lepszy w 11 z 12 rund.

Lopez zwyciężył, punktowałem dla niego siedem rund, dla Łomaczenki pięć, ale mogło być też osiem – cztery. Ale nie możesz powiedzieć, że widziałeś walkę i przyznać 11 rund Lopezowi. Radzę wszystkim zawodnikom, aby wnioskowali do komisji, aby ta nie mianowała do składu sędziowskiego Julie Lederman.

Teofimo Lopez to najmłodszy bokser, który zunifikował tytuły mistrzowskie

Ze statystyk wynika, że Lopez uderzał dużo więcej – 659 (183 ciosów doszło celu), przy 321 Ukraińca (141). Media przypominają także, że w 2018 roku magazyn “The Ring” przyznał Lopezowi wyróżnienie “Objawienie Roku”, za swoje kolejne, efektowne zwycięstwa.