Nasz patron

  

Przed nami kolejna, tym razem 36 już rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Odbędzie się przy tej okazji wiele uroczystości w całej Polsce, bardziej symbolicznych w tym trudnym czasie. Kapelan Solidarności jest patronem naszej wolności, ludzi, dla których sprawy ojczyzny są bardzo ważne.

Przed laty, kiedy po raz pierwszy z kibicami pielgrzymowaliśmy na Jasną Górę, stał się także patronem naszej patriotycznej inicjatywy. Nie było to przypadkowe. Stając przed tronem Królowej Polski, chcieliśmy po części nawiązać do lat 80., kiedy pojedyncze grupy kibiców we wrześniu każdego roku pojawiały się na pielgrzymkach ludzi pracy zainicjowanych przez ks. Jerzego. Ksiądz Popiełuszko wpisał się w tamtym czasie także w historię kibiców gdańskiej Lechii, którzy w zorganizowanej grupie, z szalikami i klubowymi transparentami pielgrzymowali do grobu męczennika wiosną 1985 r. przy okazji meczu z Legią Warszawa. Zdjęcia z tego wydarzenia często są dzisiaj eksponowane w wielu publikacjach czy na wystawach.

Pamiętaliśmy o męczenniku naszej wolności także przy innych okazjach, chociażby przez okolicznościowe oprawy. Jeszcze nie tak dawno obserwatorzy PZPN za jedną z nich, w której domagaliśmy się w Gdańsku ukarania mocodawców zbrodni na kapłanie, grozili przerwaniem meczu. W zorganizowanej grupie wraz z kibicami Śląska Wrocław braliśmy także udział w uroczystościach beatyfikacyjnych ks. Jerzego w Warszawie. Znów jak przed laty staliśmy w naszych barwach z transparentami „Bóg, Honor, Ojczyzna” i Jerzy KGB 1984 – Smoleńsk FSB010”. Przemaszerowaliśmy wówczas na Żoliborz do grobu naszego patrona, aby pomodlić się i zapalić symboliczne kibicowskie race.

Pomimo upływu lat i kultu błogosławionego męczennika, który przekracza granice naszej ojczyzny, wciąż wiele spraw związanych z jego śmiercią nie jest do końca wyjaśnionych. W naszych postulatach przedłożonych jeszcze pani premier Beacie Szydło podczas pielgrzymki na Jasną Górę prosiliśmy o dokończenie śledztwa prokuratora Andrzeja Witkowskiego, któremu dwukrotnie, niemalże w przededniu skierowania do sądu aktów oskarżenia w tej sprawie, odbierano śledztwo. Wszystkie te niewyjaśnione okoliczności sprawiają, że można domniemywać jakąś dziwną zmowę milczenia wokół wydarzeń z 1984 r. Boli to, tym bardziej że od lat rządy sprawują ludzie, którzy do dziedzictwa Solidarności odwołują się bardzo chętnie. Wydaje się więc, że najwyższa pora, by sprawy zbrodni dokonanej na bohaterskim kapłanie wyjaśnić raz na zawsze do końca. Inaczej wszystkie rocznicowe uroczystości obchodzone z takim rozmachem będą zawsze miały w sobie coś z biblijnego faryzeizmu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts