Szefowie MSZ Trójkąta Weimarskiego przyjęli deklarację. Kolejny szczyt w przyszłym roku w Polsce

Sytuacja na wschodniej flance UE, wydarzenia na Białorusi, konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, utrzymująca się nielegalna okupacja Krymu oraz zamach na A. Nawalnego są źródłem naszego głębokiego zaniepokojenia - oświadczyli w deklaracji ministrowie SZ Trójkąta Weimarskiego. - Do spotkania szefów dyplomacji tego formatu dojdzie w przyszłym roku w Polsce - poinformował dziś w Berlinie szef MSZ Zbigniew Rau.

Twitter/@MSZ_RP

Szef polskiej dyplomacji w czwartek w Paryżu wziął udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego. Po pierwszym od czterech lat spotkaniu w tym formacie podpisana została także deklaracja Trójkąta Weimarskiego potwierdzająca stanowisko Unii Europejskiej wzywające do podjęcia działań na rzecz pokoju, bezpieczeństwa, demokracji i praw człowieka oraz do ochrony wartości, na których Unia została ustanowiona, a także jej własnych interesów.

Rau podczas piątkowego briefingu określił reaktywację Trójkąta Weimarskiego jako szczególnie znaczące wydarzenie; sam format ma jego zdaniem potencjał do wymiany poglądów i budowania konsensusu. Każde z trzech należących do niego państw - Polska, Niemcy, Francja - reprezentuje nie tylko własne interesy, ale także interesy różnych regionów Europy - dodał. - Jest to użyteczne i, wydaje się, potrzebne forum dla zrównoważonego funkcjonowania UE - mówił Rau.

Deklaracja podpisana w czwartek w Paryżu według szefa polskiej dyplomacji odzwierciedla to, co łączy Francje, Polskę i Niemcy w postrzeganiu kryzysu na Białorusi, relacji UE z Rosją, zagrożeń dla bezpieczeństwa UE, sytuacji na Morzu Śródziemnym.

Wśród różnic między krajami Trójkąta wymieniał m.in. pakt migracyjny i reformę prawa azylowego.

- Jeśli chodzi o kwestię propozycji paktu migracji i azylu, to rzeczywiście tutaj różnimy się w jednej kwestii, która jednak ma zasadnicze znaczenie - chodzi o niedobrowolny charakter relokacji migrantów, którzy pojawią się na obszarze UE. Różnimy się tutaj z naszymi partnerami, bo uważamy, że taka relokacja musi mieć dobrowolny charakter

- powiedział szef MSZ.

- Migranci relokowani muszą chcieć do Polski przyjechać, a nasze doświadczenia są takie, że tej woli często nie ma, a druga sprawa - też musi opierać się to na zgodzie państwa przyjmującego. Natomiast to, co warto zaznaczyć, że w naszej dyskusji pojawiło się takie stanowisko Niemiec, które sprowadza się do tego, że zasada solidarności powinna się wyrażać na bardzo różne sposoby zależnie od specyfiki poszczególnych państw

- dodał.

Rau relacjonował, że w trakcie spotkania wyraził także stanowisko polskiego rządu, który nie tylko przyjmuje migrantów z Ukrainy, ale też spodziewa się napływu migrantów z Białorusi.

Pytany o przyszłość Trójkąta Weimarskiego, odparł, że możliwy jest szczyt przywódców jeszcze w przyszłym roku.

- Jest dobrą tradycją to, że jakkolwiek podstawą tej formuły są spotkania ministrów spraw zagranicznych, to z reguły po nich następuje spotkanie głów państw i szefów rządów, i jakkolwiek szczegóły tutaj zostały jeszcze niejako zawieszone, bo to wymaga koordynacji kalendarzy (...) prezydentów Polski i Francji i kanclerz Niemiec, to jednak Francuzi, którzy są gospodarzami tego wydania Trójkąta Weimarskiego, przyznali, że rzeczywiście będą się starać, żeby do takiego spotkania doszło, najprawdopodobniej w pierwszej połowie przyszłego roku - powiedział szef polskiej dyplomacji.

- Przyszłoroczne spotkanie ministrów spraw zagranicznych, bo istnieje wola, że ma ono mieć miejsce, odbędzie się w Polsce - dodał Rau.

Po zakończeniu rozmów w formacie Trójkąta Weimarskiego jeszcze w czwartek Rau udał się z Paryża do Berlina, gdzie odbył dwustronne rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasem. W piątek natomiast w stolicy Niemiec szef polskiej dyplomacji odwiedził Fundację Koerbera i spotkał się z premierem Brandenburgii, koordynatorem rządu Niemiec ds. relacji z Polską Dietmarem Woidke.

Pytany o poruszenie kwestii historycznych w relacjach polsko-niemieckich podczas rozmów z Maasem, Rau odparł, że w Bundestagu jest szeroka ponadpartyjna koalicja zgodna co do budowy pomnika polskich ofiar II wojny światowej w Niemczech.

- Wydaje się, tak jak mnie zapewniano, że jest to kwestia tygodni, a nie miesięcy

- mówił Rau.

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji kwestia budowy pomnika jest obecna w przestrzeni publicznej w Niemczech, co - jak dodawał - polski rząd odnotowuje z satysfakcją.

Jeszcze przed spotkaniem z ministrem spraw zagranicznych Polski szef niemieckiej dyplomacji zapowiedział wśród tematów rozmów współpracę w dziedzinie energetyki.

Rau relacjonował, że podczas spotkania pojawił się taki temat, jednak jest jeszcze zbyt mało szczegółów, aby zapowiedzieć konkretne projekty.

- Ta niemiecka propozycja bez wątpienia spotka się z naszym zainteresowaniem, ale w zasadzie mamy do czynienia z pewnym pomysłem, teraz trzeba przekazać to ekspertom, decydentom i wtedy, jeśli będziemy mieli pierwsze opinie dotyczące charakteru tego przedsięwzięcia, to po polskiej stronie na pewno do tej kwestii wrócimy

- podkreślił Rau.

Konferencja, która odbyła się w Instytucie Polskim w Berlinie, była ostatnim punktem trzydniowej wizyty w stolicach Niemiec i Francji szefa polskiej dyplomacji.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#prof. Zbigniew Rau #MSZ #Trójkąt Weimarski

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo