Na konferencji prasowej w Rzymie szef rządu odniósł się do wchodzącego w życie w środę nowego dekretu, w którym zaostrzono przepisy reżimu sanitarnego z powodu pandemii. Na ich mocy wprowadzony został zakaz prywatnych zabaw i uroczystości w miejscach zamkniętych i na otwartej przestrzeni. Wyjątek stanowią te po ceremoniach religijnych i cywilnych, czyli na przykład chrzty i wesela, ale z ograniczoną do 30 liczbą uczestników.

Ponadto rząd "mocno rekomendował", aby na uroczystości w domach prywatnych zapraszać maksimum sześć osób i zakładać maseczki podczas takich spotkań z tymi, z którymi się nie mieszka.

Nawiązując do tych przepisów Conte oświadczył: "Nie wyślemy policji do prywatnych domów, ale musimy zachowywać się ostrożnie, by uporać się z tą fazą" pandemii.

"Musimy dostosować nasze zachowania również w prywatnych mieszkaniach. Krzywa zakażeń podniosła się przede wszystkim z powodu relacji rodzinnych i przyjacielskich. Musimy zakładać maseczki, gdy jesteśmy w pobliżu osób najbardziej narażonych na zakażenia podczas przyjmowania gości. Zachęcamy do ograniczenia ich liczby do sześciu i do tego, by nie organizować imprez w domach"

- powiedział Conte.

Takie zabawy, dodał, to "niebezpieczne pułapki".

Premier poproszony o komentarz do wyrażanych opinii, że zaostrzenie reżimu sanitarnego to "odejście od demokracji", odrzucił takie sugestie i odparł: "My zrobiliśmy wszystko, co było konieczne, zgodnie z konstytucją, by stawić czoła pandemii".

"Naszym priorytetowym obowiązkiem jest ochrona życia i zdrowia obywateli, a także uniknięcie krachu gospodarki"

- powiedział Conte. Ocenił, że nowe kroki są odpowiednie i proporcjonalne.

Wyraził też przekonanie, że nie ma przesłanek do zamknięcia szkół i przejścia na zdalne nauczanie, bo w placówkach oświatowych nie powstają ogniska zakażeń.