Pociąg Nordwestbahn z około 80 pasażerami wjechał w niedzielne popołudnie na stalowy przedmiot o długości 1,20 m i wykoleił się. Jedna oś pociągu została urwana.

Według policji, pracownik kolei, który znajdował się w kabinie maszynisty, został ranny w nogę odłamkami szkła z rozbitych drzwi i został przewieziony do szpitala.

Podróżnym nie się nie stało. Zostali ewakuowani z pociągu przez funkcjonariuszy straży pożarnej.

Rzecznik policji w Muenster poinformował w poniedziałek, że zebrane dowody wskazują, że sprawcą incydentu był jedenastoletni chłopiec, który umieścił metalowy przedmiot na torach. Dziecko przyznało się do winy. Ze względu na jego wiek sprawą zajmie się sąd rodzinny. Zgodnie z niemieckim prawodawstwem, dopiero dzieci, które ukończyły czternasty rok życia mają zdolność sądową, a także procesową.