W czeskiej Pradze odsłonięto mural o "Solidarności". Jego druga połowa jest... w Warszawie

W Pradze odsłonięty został w piątek wyjątkowy mural poświęcony „Solidarności” oraz polskiej i czeskiej drodze do wolności. Praca jest wynikiem współpracy ośmiorga artystów z Polski i Czech, a pomysł wyszedł od Narodowego Centrum Kultury i Instytutu Polskiego w Pradze. Mural w dzielnicy Praga 7 przypomina o "Solidarności" oraz o współpracy polskiej i czechosłowackiej opozycji. Połowa muralu została odsłonięta w czeskiej stolicy, a druga... w tym samym czasie w Warszawie na ul. Siennej.

Fragment ilustracji na muralu
https://www.praha7.cz

Młodzi artyści spotkali się w lipcu w Gdańsku, odwiedzili także inne polskie miasta oraz Pragę, gdzie byli w alternatywnych galeriach i miejscach związane ze sztuką uliczną.

Wizyta w Stoczni Gdańskiej była dla mnie najważniejsza

- powiedziała Martina Fischmeister, jedna z autorek muralu.

O tym, jak tu było w latach komunizmu, trochę wiem od rodziców i dziadków. Ale skala tego, co działo się w Polsce, zaskoczyła mnie

- dodała.

Wspominała o pobycie w Europejskim Centrum Solidarności i o przedstawionych tam losach zwyczajnych ludzi. „Nie potrafię sobie wyobrazić tych czasów” - powiedziała.

Jako artystyczne zadanie związane z projektem wybrała muzykę czasu "Solidarności". „Nie wybrałam konkretnej melodii lub piosenki, chciałam pokazać energię muzyki i stworzyłam postać, która trzyma pochodnię, której płomień rozszerza się po całym obrazie. Muzyka ma siłę i zapala ludzi do działania” – powiedziała PAP artystka.

Obok niej z czeskiej strony nad muralem pracowali Marek Kulhavy, Aliona Baranova i Barbora Idesova, a ze strony polskiej: Olga Fedirko, Kinga Offert, Kasia Majewska i Karol Banach.

Współorganizatorami byli: Narodowe Centrum Kultury, agencja Good Looking Studio, dzielnica Praga 7, Instytut Polski w Pradze oraz organizator praskich Targów Książki, które miały się odbyć w maju i dla których mural miał pierwotnie powstać. Z tego zamysłu musiano zrezygnować, bo z powodu wiosennej fali pandemii zamknięto granicę między Polską a Czechami.

„Sztuka może przekraczać czas i granice” - powiedziała wiceburmistrz dzielnicy Praga 7 Hana Trzesztikova podczas odsłonięcia muralu. Zwróciła uwagę, że dzieło powstało na ścianie budynku, w którym znajduje się dom opieki, co nadaje projektowi interesujący międzypokoleniowy charakter. „Dzięki współczesnej sztuce ulicznej mieszkańcy domu mogą przypomnieć sobie czas, kiedy napis lub obraz na ścianie często służył jako środek oporu przed uciskiem” – powiedziała Trzesztikova.

Gdy prasa czechosłowackich komunistów określała "Solidarność" mianem "zarazy z Polski", dla czeskich i słowackich dysydentów była to nadzieja na zmiany. W tym czasie Polacy, Czesi i Słowacy zaczęli blisko ze sobą współpracować, a rezultatem był pierwszy międzynarodowy ruch dysydencki "Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka"

– powiedział dyrektor Instytutu Polskiego w Pradze Maciej Ruczaj. Nawiązując do ostatnich wydarzeń na Białorusi, podkreślił, że mural nie tylko odwołuje się do wartości sprzed lat, ale pokazuje także, że trzeba je wciąż akcentować.

„Historia ruchu obywatelskiego, którego działalność doprowadziła do tak wielkich przemian społecznych i politycznych, jest niezwykle mocna. I dlatego z radością przypominamy o tym wyjątkowym międzynarodowym projekcie, podobnego jeszcze nie zrealizowaliśmy" – powiedział Bartek Leśniewski z Good Looking Studio.

To symboliczny most między Pragą i Warszawą, Czechami i Polską. Tak jak "Solidarność" była ruchem wielu osób, które wspólnie tworzyły wielką rzecz, tak mural jest wspólnym dziełem polsko-czeskiej współpracy na wielu płaszczyznach: artystycznej, organizacyjnej i instytucjonalnej

– ocenił.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, praha7.cz

#Praga #Czechy #mural #Polska #Solidarność

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo