Dulkiewicz pytana w Radiu Gdańsk o to, jakie konkretnie sfery wolności są zabierane Polakom, odpowiedziała: 

Czasem wolę użyć mocniejszych słów i bić na alarm, ku przestrodze, zwłaszcza w takim mieście jak Gdańsk – dotkniętym historią tą najstarszą i najnowszą ze stycznia 2019 roku - aby potem nie mówić, że historia nas uczy, tylko niczego się z niej nie nauczyliśmy.
- mówiła prezydent Gdańska.

Pytana, czy nie uważa, że porównanie sytuacji w Polsce, z tą, która panowała w III Rzeszy, było nie na miejscu, Dulkiewicz nie ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że „użycie mocniejszych słów i opisanie pewnego mechanizmu powinno działać ku przestrodze”.

Uczmy się historii - tej starszej i najnowszej po to, żebyśmy później nie żałowali. Dziś faktem jest to, że nie mamy niezależnego sądownictwa, niezależnej prokuratury.
- dodała.

Dopytywana, czy nie uważa, że powinna przeprosić za swoje słowa, Dulkiewicz odparła, że „lepiej jest bić na alarm przed, niż po”.