Podczas posiedzenia Parlamentarny Zespół Obrony Demokratycznego Państwa Prawa  zajął się bankowym tytułem egzekucyjnym – Ten przepis to jeden z reliktów komunizmu – mówił prof. Krzysztof Szczerski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczący zespołu.

Bankowy tytuł egzekucyjny to dokument, który w formie oświadczenia stwierdza istnienie wymagalnej wierzytelności banku wobec osoby, która dokonała z nim czynności bankowej. Po nadaniu przez sąd klauzuli wykonalności b.t.e. staje się tytułem wykonawczym i jest podstawą wszczęcia egzekucji sądowej przez komornika. Bankowy tytuł egzekucyjny stanowi wyraz szczególnego uprzywilejowania banków wobec innych kategorii wierzycieli przez ustawodawcę co jest niekiedy uzasadniane tym, że są one instytucjami zaufania publicznego.

Podczas posiedzenia zespołu Jerzy Bielewicz, ekonomista ze  Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek” zwracał uwagę, że bank może arbitralnie wystawiać b.t.e., a dłużnik w takiej sytuacji pozostaje praktycznie bez prawa do obrony. Sądy traktują bowiem b.t.e. jako - z mocy prawa - dokument urzędowy, a o nadaniu klauzuli wykonalności powiadamia jedynie bank. W związku z tym do ewentualnych zajęć komorniczych może dojść bez uprzedzenia i nawet kontrpozew nie zapewnia wierzycielowi kontynuacji działalności zadłużonej firmy.

Specjalista zwracał uwagę, że b.t.e., powstał w określonej sytuacji gospodarki scentralizowanej. W obecnej chwili jest to jednak narzędzie opresji ze strony wielkich, często zagranicznych, firm. Jak twierdzi Bielewicz, słabość rządu  i skuteczny lobbing grup interesów powodują poszerzanie szarej strefy, drenaż kapitału i transfer zysków zagranicę. - Państwo polskie mimo transferów z UE, środków z prywatyzacji wpada w spiralę zadłużenia – uważa finansista, który był doradcą takich gigantów jak  Goldman Sachs i Royal Bank of Kanada.

- Wystąpimy o zmianę ustawy  - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Krzysztof Szczerski.