Tak wygląda "szorstka przyjaźń". Czarzasty: On nie odbiera. Miller: Włodku, zadzwoń chociaż raz

Słaby wynik Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich, kiepskie rezultaty w sondażach, a do tego zamieszanie związane z rebrandingiem - to wszystko nie sprzyja parlamentarnej Lewicy. Niektórzy stracili już cierpliwość. Europoseł Leszek Miller wprost mówi o niejasnościach, a oprócz tego "wbija szpileczkę" Czarzastemu. Relacja Czarzasty-Miller może służyć niemal za definicję "szorstkiej przyjaźni".

Włodzimierz Czarzasty/Leszek Miller
Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

Były premier Leszek Miller udzielił ostatnio wywiadu, w którym z rozgoryczeniem mówił, że nie wie, czy planowana konwencja Sojuszu Lewicy Demokratycznej dojdzie w ogóle do skutku.

- Bo zdaje się, że do końca nie jest jasna sprawa ze statutem Lewicy, też nigdzie go nie ma, nie można go przeczytać. Jest naprawdę zbyt dużo niejasności i to źle służy zarówno SLD, jak i całej Lewicy

 - dodał były premier.

Tymczasem Włodzimierz Czarzasty zapowiada rebranding i działanie pod szyldem "Nowa Lewica". Lewica może i nowa, ale starszym działaczom niekoniecznie przypadła do gustu ta zmiana. - Trudno uwierzyć, że Czarzasty może mieć aż tak lekceważący stosunek do prawa - pisał na Twitterze Miller.

Choć cała lewica znajduje się obecnie w sporym kryzysie, co pokazuje m.in. fatalny wynik Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich, to największe napięcia wyczuć można właśnie między Włodzimierzem Czarzastym a Leszkiem Millerem. Między tymi panami regularnie iskrzy - i to bynajmniej nie w pozytywnych fazach.

- Podobno Włodzimierz Czarzasty skarży się na różnych gremiach, że od pięciu miesięcy nie odbieram od niego telefonów. Drogi Włodku - daj mi szansę, zadzwoń choć raz!

- napisał dziś Miller. Czy Czarzasty zadzwoni?

 

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

#Leszek Miller #Włodzimierz Czarzasty

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo