Nominację z rąk prezydenta odbierze m.in. Jarosław Kaczyński, który w nowym rządzie będzie pełnił funkcję wicepremiera.

"Ja się bardzo cieszę, że w składzie tego rządu są też takie zmiany, które stabilizują Zjednoczoną Prawicę. Oczywiście, mówię tutaj też o udziale pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego"

- powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Cele rekonstrukcji rządu

"Jestem przekonany, że jeszcze co najmniej przez trzy lata, w toku kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, wspólnie z rządem Zjednoczonej Prawicy uda się dokonać wielu dobrych rzeczy, tak jak udało się dokonać przez poprzednie pięć lat" - dodał.

Prezydent Duda - jak zapewnił Mucha - nie kwestionuje zmian w rządzie oraz "cieszy się z tego, że jedność Zjednoczonej Prawicy została utrzymana".

Europoseł Adam Bielan powiedział, że "celem rekonstrukcji nie było odchudzenie rządu, bo oszczędności z tego tytułu dla budżetu państwa są minimalne".

"Celem było usprawnienie podejmowania decyzji, czyli zmniejszenie liczby resortów, przyspieszenie procesu uzgodnień międzyresortowych i walka z tak zwaną Polską silosową, czyli ze zjawiskiem brak współpracy pomiędzy poszczególnymi resortami"

- wyjaśniał.

Zaznaczył, że sprawniejsze podejmowanie decyzji jest szczególnie istotne w związku z pandemią i jej skutkami gospodarczymi.

Pytany, "co tak naprawdę będzie robił Jarosław Kaczyński jako wicepremier", Bielan przypomniał, że Kaczyński będzie "nadzorował prace Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Obrony Narodowej w ramach prac komitetu do spraw bezpieczeństwa; będzie wicepremierem bez teki, bo nie będzie szefem żadnego resortu, natomiast będzie stał na czele dość istotnego z punktu widzenia interesu państwa komitetu stałego".

Jak dodał, "nie widzę w wejściu Jarosława Kaczyńskiego do rządu niczego zdrożnego".

"Wręcz przeciwnie, myślę, że to jest bardzo duże wzmocnienie gabinetu pana premiera Mateusza Morawieckiego. Bo można się z Jarosławem Kaczyńskim nie zgadzać, oczywiście, (bo) żyjemy w wolnym kraju, ale nie możemy mu odmówić olbrzymiego doświadczenia politycznego. Więc z całą pewnością ten rząd będzie dzięki tej decyzji silniejszy"

- powiedział.

Posiedzenia rządu

Pytany, "kto będzie prowadził posiedzenia rządu - Jarosław Kaczyński czy Mateusz Morawiecki, bo to Jarosław Kaczyński jest liderem", europoseł zaznaczył, że Kaczyński jest "liderem większości parlamentarnej, liderem obozu".

"Natomiast szefem rządu jest Mateusz Morawiecki. Tam nie będzie sytuacji +podwójności+. To Mateusz Morawiecki będzie prowadził posiedzenia Rady Ministrów"

- zapewnił Adam Bielan.