Pierwsza grupa została zatrzymana w Birczy. "Przeszli oni pieszo przez zieloną granicę. Młodzi mężczyźni nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów i jak powiedzieli, celem ich podróży był Zachód Europy" – przekazała mjr Elżbieta Pikor. Było to trzech Gwinejczyków i jeden Kameruńczyk. 

Kolejni nielegalni imigranci zostali zatrzymani w Dołżycy. Tym razem byli to trzej obywatele Komorów i jeden obywatel Somalii. Poruszali się autem, które... prowadził Ukrainiec. Kierowca usłyszał już zarzut zorganizowania nielegalnego przekroczenia granicy. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu i wyraził chęć dobrowolnego poddania karze grzywny i pozbawienia wolności 10 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata.

- Wszyscy zatrzymani tego dnia imigranci potwierdzili, że na teren Polski przedostali się nielegalnie

 – zaznaczyła mjr Pikor.