- Hamletyzowanie prezesa PSL Janusza Piechocińskiego poważnie osłabiło pozycję jego ugrupowania w rządzie – mówi portalowi niezalezna.pl poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

W ocenie polityka opozycji, stanowisko ministra gospodarki będzie dla Piechocińskiego niełatwym wyzwaniem. - Piechociński nie kierował nigdy w życiu żadną ani firmą, ani instytucją. Natomiast Ministerstwo Gospodarki jest bardzo poważnym i rozległym organizmem. Podporządkowane mu są pewne spółki skarbu państwa. Chociażby kopalnie, Agencja Rozwoju Przemysłu. Do tego dochodzi stanowisko wicepremiera. A więc obowiązki koordynowania całego funkcjonowania rządu. To są poważne nowe obowiązki, w realizacji których Piechociński nie ma żadnego doświadczenia. Prezes PSL rzeczywiście przez ostatnie kilka lat wyspecjalizował się w sprawach transportu, także kolejowego. Więc dziwię się, że nie zabiegał np. o stanowisko wicepremiera i ministra transportu.

W ocenie posła Kuźmiuka, ostatnie tygodnie poważnie osłabiły pozycję PSL. - Potwierdza to dzisiejsza wspólna konferencja prasowa Janusza Piechocińskiego i Donalda Tuska. Przypomnę, że lider ludowców obiecał delegatom na kongres PSL renegocjację umowy koalicyjnej. Jednak pan premier powiedział, że podobnych warunków ze strony Piechocińskiego w ogóle nie było. Wygląda na to, że Piechociński co innego mówił delegatom na kongresie, a co innego realizował w rozmowach z premierem Tuskiem. Tak naprawdę, nie wiadomo, po co był ten cały teatr przez ostatnie dwa tygodnie. Oprócz tego, że o Piechocińskim i PSL się mówiło.