„Koncepcja i metodologia reportu są chybione, źródła niewyważone, a treść pozbawiona podstaw” – oznajmiła Varga.

Oceniła, że dokument „nie zawiera ani jednego obiektywnego punktu odniesienia, który można by zastosować dla wszystkich państw członkowskich jednakowo”.

„Dobór źródeł raportu jest stronniczy i nieprzejrzysty. To nie do przyjęcia, że napisały go w istocie organizacje, które są częścią centralnie finansowanej międzynarodowej sieci, która prowadzi skoordynowaną kampanię polityczną przeciwko Węgrom”

– napisała Varga, dodając, że 11 z 12 organizacji, na które powołano się w węgierskiej części raportu, otrzymały w ostatnich latach wsparcie od Fundacji Społeczeństwa Otwartego George’a Sorosa.

Minister zaznaczyła, że Węgry należą do tych nielicznych państw UE, gdzie w mediach, w sporach ideologicznych i w opinii publicznej panuje rzeczywisty pluralizm w odróżnieniu od zachodnioeuropejskich mediów, które są w znacznym stopniu zdominowane przez media lewicowe i liberalne.

„Na Węgrzech docierają do opinii publicznej także konserwatywne i chrześcijańsko-demokratyczne poglądy. Konstytucja i ustrój państwowy Węgier opiera się na praworządności. Ochrona konstytucyjnej tożsamości Węgier jest obowiązkiem wszystkich organów państwowych. Obiektywna i bezstronna analiza wszystkich wiarogodnych informacji dotyczących sytuacji na Węgrzech prowadzi do wniosku, że na Węgrzech respektowane są podstawowe wartości UE i obowiązuje zasada praworządności” – podkreśliła.

W części poświęconej Węgrom w raporcie KE przypomniano, że instytucje unijne wyrażały obawy o niezawisłość wymiaru sprawiedliwości na Węgrzech. Wspomniano m.in., że zgodnie z obowiązującymi przepisami do sądu najwyższego można mianować poza zwykłą procedurą członków Trybunału Konstytucyjnego i obniżono kryteria, które musi spełniać prezes sądu najwyższego.

Odnośnie do korupcji napisano, że niewystraczające mechanizmy niezależnej kontroli i ścisłe związki między politykami a niektórymi przedsiębiorstwami sprzyjają korupcji, zaś w przypadku poważnych zarzutów występuje „systematyczny brak zdecydowanych działań, by badać i ścigać sprawy korupcyjne dotyczące wysoko postawionych urzędników i ich najbliższego kręgu”.

Natomiast w rozdziale poświęconym mediom napisano m.in., że niezależne media są poddawane systematycznej obstrukcji i zastraszaniu oraz występuje trend do ich gospodarczego przejmowania. Ponadto – jak napisano - nie jest w pełni zagwarantowana przejrzystość własności mediów, a powstanie Środkowoeuropejskiej Fundacji Prasy i Mediów (KESMA), która skupia dużą grupę prorządowych mediów, zwiększyło zagrożenia dotyczące pluralizmu mediów.

W raporcie napisano też, że słabnięcie niezależnych instytucji i rosnąca presja na organizacje obywatelskie odbija się na mechanizmach równowagi politycznej.