Prawdziwe chamy to my

  

Łukasz Warzecha to mój ulubiony publicysta. Prawdziwy Norbi polskiego dziennikarstwa, który z pisania o sobie uczynił rodzaj sztuki. Z jego tekstów przeważnie dowiadujemy się, czy dostarczono mu paczkę, czy może gdzieś zaparkować albo co go aktualnie oburza.

Miałem nawet postanowienie noworoczne, aby policzyć, ile tekstów szanownego pana redaktora jest o nim samym, ale jak większość moich postanowień i to diabli wzięli. Ale do rzeczy, Warzecha postanowił uzasadnić, dlaczego omija programy, w których występują ludzie z „Gazety Polskiej”. Otóż nie warto z nimi gadać, bo są gremialnie chamami. Wśród największych zostaliśmy wymienieni Wojciech Mucha i ja, rykoszetem dostało się Maciejowi Kożuszkowi. To oczywiście podzieliło redakcję, a na domiar złego Piotr Lisiewicz dzisiaj w tygodniku aspiruje do listy chamów Warzechy. Zbuntowanych. Bo do autora „Chama niezbuntowanego” Łukasz Warzecha chodzi.

Biedny tylko ten Maciej Kożuszek, bo nadredaktor nie umiał wskazać nawet jednej wypowiedzi, w której by go on źle potraktował? No, ale może jakaś telepatia. A może nie? Może po prostu Łukasz Warzecha bał się prostego chamskiego pytania: ile zarobił w mediach futrzarzy?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts