- Mówienie o szczycie Armenia-Azerbejdżan-Rosja w sytuacji, gdy toczą się intensywne walki, jest niewłaściwe

 - powiedział rosyjskim mediom Paszynian. Jak ocenił, "do negocjacji konieczna jest odpowiednia atmosfera i warunki".

Dodał, że Armenia i Karabach nie mogą dążyć do rozwiązania konfliktu "ze szkodą dla swych interesów narodowych i ich bezpieczeństwa".

Dzień wcześniej premier Armenii potępił działania Azerbejdżanu i Turcji w Górskim Karabachu. Według niego w Nachiczewanie na południu Azerbejdżanu są już tureckie wojska, co wyklucza podjęcie negocjacji z władzami w Baku. Informacjom o obecności tureckich wojsk na terenie Azerbejdżanu zaprzeczył prezydent tego kraju Ilham Alijew.

AFP wskazuje, że bezpośrednia interwencja militarna Turcji oznaczałaby punkt zwrotny, a otwarta wojna między Armenią i Azerbejdżanem groziłaby destabilizacją Kaukazu Południowego i wciągnięciem do niego mocarstw regionalnych, przede wszystkim Turcji i Rosji. Moskwa, która - jak pisze AFP - podaje się za regionalnego arbitra, wezwała do zakończenia działań wojennych, podobnie jak stolice zachodnie.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała we wtorek jednomyślnie do natychmiastowego zakończenia walk między Azerbejdżanem a Armenią w spornym regionie Górskiego Karabachu. Zdecydowanie potępiła też użycie siły przez strony konfliktu.

RB ONZ potwierdziła również swe całkowite poparcie dla "centralnej roli państw współkierujących pracami tzw. Grupy Mińskiej (USA, Rosja i Francja)", działającej w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Wezwała strony do ścisłej współpracy z tą grupą w celu "bezzwłocznego wznowienia dialogu bez żadnych warunków wstępnych". Paryż zamierza w najbliższych dniach zwołać posiedzenie członków tego gremium.

Agencja AP podaje, że podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku dyplomaci Armenii i Azerbejdżanu przerzucali się oskarżeniami w sprawie odpowiedzialności za wznowienie walk.

Od niedzieli siły Górskiego Karabachu, wspierane politycznie, militarnie i ekonomicznie przez Armenię oraz siły Azerbejdżanu, ścierają się w najbardziej śmiercionośnych walkach od 2016 roku. AFP podaje, że do tej pory zginęło w nich łącznie co najmniej 100 osób. Dotychczasowe informacje obu stron na temat zabitych i rannych w konflikcie są rozbieżne.