Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował 21 września, że prokuraturze udało się nakłonić do złożenia zeznań ważnego świadka w sprawie przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Nowe ustalenia miały dotyczyć nie tylko wątku działalności Nowaka, gdy kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych – Ukrawtodor (2016-2019), ale przede wszystkim czasu, w którym pełnił on funkcję ministra w rządzie Donalda Tuska (2011-2013).

- Te ustalenia ujrzą światło dzienne i znajdą swój wyraz w dalszych działaniach procesowych prokuratury poprzez uzupełnienie stawianych zarzutów panu Nowakowi

- zapowiedział Ziobro. Prokurator Generalny dodał, że w sprawie, w której podejrzanym jest Nowak, pojawiają się "wątki korupcyjne innych osób związanych z bliskim kierownictwem Platformy Obywatelskiej".

Prawdopodobnie właśnie zeznania wspomnianego przez Ziobrę świadka przyczyniły się do zatrzymań, których we wtorek po godz. 6 rano dokonali funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

W Konstancinie-Jeziornie został zatrzymany Wojciech T., były wiceprezes zarządu ds. finansowych spółki PGE (do 2011 r.), a później także wiceprezes ds. strategii rozwoju spółki Energa. T. podejrzany jest o dwukrotne przekupienie Sławomira Nowaka. Za pierwszym razem, gdy Nowak był jeszcze szefem gabinetu u premiera Donalda Tuska i drugim razem, gdy Nowak pełnił już funkcję ministra transportu.

Kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miały - według prokuratury - pomóc T. "załatwić" posady w zarządach wymienionych spółek. W przekazaniu pieniędzy pośredniczyć miał Leszek K. także zatrzymany 29 września przez funkcjonariuszy CBA. Wojciech T. i Leszek K. usłyszeli zarzuty, i zostali już przesłuchani w charakterze podejrzanych.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie informuje o treści złożonych przez nich wyjaśnień do czasu przesłuchania ostatniego podejrzanego, czyli Dariusza K., prezesa PKN Orlen w latach 2008-2015. Zatrzymany we wtorek K. ma usłyszeć w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarzuty związane z wręczaniem łapówek Nowakowi w zamian za stanowisko w Orlenie. Przesłuchanie biznesmena zaplanowano na środę 30 września, w godzinach porannych.

Były prezes Orlenu był już zatrzymywany przez CBA w lutym i we wrześniu 2019 r. w związku z innym śledztwem. Zarzucono mu wówczas, że doprowadził do 3,3 mln zł szkody majątkowej dla zarządzanej przez siebie spółki podczas rozliczania imprezy Verva Street Racing - Dakar na Stadionie Narodowym. Jacek K. i pozostali dyrektorzy mieli zgodzić się na zapłacenie firmie organizującej imprezę zawyżonych faktur i nie rozliczyć sprzedaży biletów. Kilka miesięcy później zarzuty uzupełniono o szkodę na 500 tys. zł, które miały zostać spożytkowane na wyjazd niemający charakteru służbowego. Sąd zastosował wówczas wobec K. tzw. areszt warunkowy i zwolnił go za kaucją w wysokości 1 mln zł.

Dariusz Jacek K. był także bohaterem tzw. afery taśmowej. W nagranej rozmowie z Pawłem Grasiem mówił, że "Przyjdą, k..., i zrobią tu, k..., kocioł taki, że wszyscy będą mieli wiesz", prognozując wyborcze zwycięstwo PiS.

Po przesłuchaniu wszystkich zatrzymanych we wtorek mężczyzn, Prokuratura Okręgowa w Warszawie ponownie przesłucha Sławomira Nowaka i uzupełni mu zarzuty o przyjęcie łapówek, o których wręczenie podejrzewani są Dariusz K. i Wojciech T.