- "Ogłoszone dziś sankcje są częścią szerszych wysiłków dyplomatycznych ze strony Kanady, by znaleźć drogę do pozytywnej zmiany w obecnej sytuacji na Białorusi"

- czytamy w komunikacie MSZ Kanady.

- "Wysiłki te obejmują również wsparcie dla Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, stawanie w obronie wolności mediów i wsparcie dla społeczeństwa obywatelskiego"

- dodano.

Jak dodał cytowany w komunikacie szef resortu Francois-Philippe Champagne, Kanada działa wspólnie z Wielką Brytanią, "by sprawić, żeby sankcje te miały silniejszy efekt oraz żeby zademonstrować jedność w naszym potępieniu dla obecnej sytuacji".

Na liście osób objętych sankcjami - oprócz Łukaszenki - znajdują się: Chazałbiek Atabiekau (dowódca specjalnej brygady Wojsk Wewnętrznych w dzielnicy Uruczcza Mińska), Dzmitryj Bałaba (szef oddziałów specjalnych OMON), Alaksandr Barsukou (szef policji w Mińsku), Alena Dmuchajła (sekretarz Centralnej Komisji Wyborczej), Wadzim Ipatau (wiceprzewodniczący CKW), Juryj Karajeu (szef białoruskiego MSW), Iwan Kubrakou (szef mińskiego oddziału MSW), Wiktar Łukaszenka (członek Rady Bezpieczeństwa Białorusi, syn prezydenta), Juryj Nazarenka (wiceminister spraw wewnętrznych) oraz Lidzija Jarmoszyna (przewodnicząca CKW).

Sankcje są wyrazem poparcia dla narodu białoruskiego - podkreślił kanadyjski MSZ.

- "Od czasu sfałszowanych wyborów prezydenckich w sierpniu 2020 roku, rząd białoruski prowadzi systematyczną kampanię represji i sponsorowanej przez państwo przemocy wobec protestów publicznych i działań grup opozycyjnych. Kanada jest głęboko zaniepokojona nieustającymi, dobrze udokumentowanymi doniesieniami o pogwałceniach praw człowieka, w tym wolności prasy, wolności wypowiedzi i pokojowych zgromadzeń oraz wolnych i sprawiedliwych wyborów demokratycznych"

- napisano.