Urzędnicy w Brukseli uznali, że przygotowany przez władze w Warszawie program w wysokości 142 mln zł jest zgodny z unijnymi zasadami pomocy państwa.

By ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa, 15 marca rząd zakazał wykonywania wszelkich międzynarodowych i krajowych przewozów pasażerskich na polskich lotniskach. Ograniczenia lotów były stopniowo znoszone od 1 czerwca, ale niektóre ostrzeżenia dotyczące podróży, zakazy lotów i środki restrykcyjne obowiązywały do końca czerwca.

Skutkowało to dużymi stratami dla operatorów polskich portów lotniczych. W ramach zatwierdzonego przez KE programu polskie władze będą rekompensowały portom lotniczym straty w dochodach poniesione w okresie pomiędzy 15 marca a 30 czerwca, które nastąpiły w wyniku restrykcji dotyczących międzynarodowych i krajowych przewozów pasażerskich.

Wsparcie ma mieć formę dotacji bezpośrednich. W program wbudowano bezpiecznik, tak aby całe wsparcie przekraczające rzeczywiste szkody otrzymane przez beneficjentów musiało być zwrócone do budżetu.

KE uznała, że w związku z tym wykluczono ryzyko, iż pomoc państwa przewyższy straty. 

- Komisja ustaliła, że zgłoszony przez Polskę program zapewni odszkodowanie za szkody bezpośrednio związane z wybuchem koronawirusa. Stwierdziła również, że środek jest proporcjonalny, ponieważ odszkodowanie nie przekracza kwoty niezbędnej do naprawienia szkody

 - podkreślono w komunikacie.

Z danych Związku Regionalnych Portów Lotniczych wynika, że z trzynastu takich portów w pierwszej połowie br. skorzystało o 64 proc. mniej pasażerów, niż przed rokiem.

Totalne załamanie przewozów odnotowano w drugim kwartale 2020 roku. W tym czasie na trzynastu lotniskach regionalnych obsłużono zaledwie 80 tys. podróżnych, to jest aż o 7,99 mln mniej (o 99 proc.) w porównaniu z drugim kwartałem 2019 roku.