W rozmowie z Arnoldem Schwarzeneggerem podczas 2020 Austrian World Summit James Cameron poinformował, że z powodu pandemii koronawirusa ekipa straciła 4,5 miesiąca pracy nad filmem. Z kolei studio filmowe Disney premierę przesunęło dopiero na grudzień 2022 r. z powodu wprowadzonej nowej technologii obrazu w filmie.

– Pewnie zastanawiacie się, dlaczego musimy czekać na premierę drugiej odsłony filmu, skoro jego produkcja została już zakończona. To wszystko przez to, że obraz pełen jest efektów CGI – nadal zatem wiele jest do zrobienia w postprodukcji

– zdradził reżyser.

– To nie znaczy, że mamy dodatkowy rok na ukończenie filmu, ponieważ w dzień, w którym dostarczymy „Avatara 2” zaczniemy po prostu pracować nad ukończeniem „Avatara 3” – dodał. – Więc tu jesteśmy. Kręcimy w Nowej Zelandii – poinformował.


Prace na planie „Avatara 2” i „Avatara 3” rozpoczęły się w 2017 roku. Przez pierwsze dwa lata kręcono zdjęcia w technologii motion capture. Od 2019 roku realizowano zdjęcia tradycyjne. W marcu 2020 roku prace trzeba było przerwać z powodu pandemii COVID-19. Jednak Nowa Zelandia szybciej od innych krajów poradziła sobie z pierwszą falą i ekipa mogła wrócić na plan już w czerwcu.

Cameron w rozmowie z Schwarzeneggerem przekazał, że w filmie akcja będzie toczyła się na kilka lat po zakończeniu historii zekranizowanej w 2009 roku. Bohaterowie, Jake i Neytrii mają być wciąż razem i doczekają się dziecka.