Rekonstrukcja rządu była jednym z tematów audycji w Programie Trzecim Polskiego Radia, którego gościem był Müller. "Myślę, że to już najbliższe kilka dni. Oczywiście tutaj jest kwestia ustalenia terminu powołania rządu z panem prezydentem, natomiast faktycznie dzisiaj (będą) już ostatnie rozmowy dotyczące przedstawienia wszystkich rekomendacji politycznych w ministerstwach i właściwie finalizujemy kwestię zmian w rządzie" - mówił.

Pytany, co jest jeszcze do doszlifowania, czy nazwiska wszystkich ministrów są już ustalone, odpowiedział: "Są już ustalone. Wczoraj komitet polityczny już ustalił wszystkie nazwiska. Dzisiaj jeszcze odbywa się spotkanie z koalicjantami, ale to już kwestia poinformowania siebie o wzajemnych ustaleniach niż dalsze negocjacje".

Na pytanie, czy nie wszyscy koalicjanci wszystko wiedzą, odparł, że chodzi bardziej o koalicjantów, którzy mieli zarekomendować swoich ministrów, bo mają po dwóch ministrów: jednego w ministerstwie, drugiego tzw. ministra bez teki.

Na uwagę, że zmniejsza się liczba resortów, ale liczba ministrów już mniej, bo są wspomniani ministrowie bez teki, Müller odpowiedział, że liczba ministrów też się zmniejszy - zarówno konstytucyjnych, jak i wiceministrów. "Ogólna liczba i ministerstw i ministrów będzie mniejsza" - zapewnił.

"Tu chodzi tak naprawdę o optymalizację funkcjonowania państwa w zakresie poszczególnych resortów i to jest najważniejsze. I ta optymalizacja nastąpi. Faktycznie tych resortów będzie mniej"

- mówił rzecznik.

Na pytanie, czy ministrem bez teki będzie Michał Woś, który miałby się zajmować prawami obywatelskimi i tożsamością europejską, Müller odpowiedział, że to decyzja, jeżeli chodzi o samą rekomendację ze strony Solidarnej Polski.

Zapytany, czy takie stanowisko jest przewidziane, rzecznik odpowiedział: "Jest przewidziane dla Solidarnej Polski - jeden minister w ministerstwie: Ministerstwie Sprawiedliwości, jeden minister bez teki z określonym portfolio, które będzie opublikowane w najbliższych dniach".

Müller dopytywany, czy to portfolio to koncepcja premiera Mateusza Morawieckiego, liderów Zjednoczonej Prawicy czy liderów PiS, mówił, że było to ustalenie, które nastąpiło w ramach umowy koalicyjnej. "Ale to jest uprawnienie pana premiera, aby w momencie, gdy będzie pokazywał cały skład Rady Ministrów, wprost określić się i pokazać. Ono już jest ustalone, ale niech pani pozwoli, że pan premier to zrobi, kiedy faktycznie już będziemy publikować cały skład rządu" - dodał.

Pytany, czy liczba ministerstw jest znana, rzecznik potwierdził, że tak. Dopytywany, czy będzie to 14 czy 15 resortów, odpowiedział: "Jedna z tych liczb jest prawdziwa". Zastrzegł jednak, że to premier będzie informował jaki będzie skład rządu.

Rzecznik był też pytany, ile będzie tzw. super resortów, bo w opinii publicznych pojawiły się informacje o super resortach dla lidera Porozumienia Jarosława Gowina, który miałby być odpowiedzialny za rozwój, pracę, budownictwo i turystykę, a wcześniej mówiło się także o super resorcie dla wicepremiera Piotra Glińskiego, który miałby pieczę nad edukacją, kulturą, nauką i sportem, a także mówiło się o połączeniu resortów nauki i edukacji.

"W praktyce dojdzie do konsolidacji resortów, ale super resortów - jak to pani nazywa - w praktyce ja nie będę identyfikował, nie identyfikuje ich w tych ustaleniach, które były. Będzie konsolidacja, która jest racjonalna, która łączy niektóre obszary - tak jak pani wymieniła"

- mówił Müller. "O tym już akurat publicznie powiedział wicepremier Jarosław Gowin, więc to można powiedzieć: ministerstwo rozwoju plus właśnie dział praca i to jest faktycznie ustalenie, które padło" - dodał.

Na pytanie, czy Przemysław Czarnek będzie następcą szefa MEN Dariusza Piontkowskiego, rzecznik odpowiedział, że takie decyzje będą publikowane przez premiera. "Konsolidacja w tym obszarze również zajdzie, jeżeli chodzi o resorty. Jeżeli chodzi o personalia to dajmy sobie dosłownie kilkadziesiąt godzin" - podkreślił.

Pytany o nowego ministra rolnictwa rzecznik rząd powiedział, że będzie to osoba, która na pewno poradzi sobie na tym stanowisku. "Osoba, która pojawiała się gdzieś pewnie w jakiś spekulacjach medialnych. Natomiast tak, jak mówię, to jest kwestia komunikacji pana premiera niestety muszę konsekwentnie o tym mówić" - podkreślił.

Na pytanie, czy jest przewidziana jakaś szczególna rola dla odchodzącej i z Porozumienia i zapewne ze swojego resortu minister Jadwigi Emilewicz Müller powiedział, że wicepremier Jadwiga Emilewicz w ostatnim czasie zachowała się bardzo lojalnie wobec obozu Zjednoczonej Prawicy. Zarówno, jeśli chodzi o spór wokół majowych wyborów prezydenckich, jak i w głosowaniu nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt.

Na uwagę, że to powinno być teraz docenione, rzecznik rządu odparł: "Myślę, że powinno być docenione". "Natomiast forma tego docenienia już jest inna kwestią ponieważ mamy określone też zasady tworzenia koalicji rządzącej w związku z tym pani premier była wcześniej z rekomendacji Porozumienia, a w tej chwili z członkostwa w Porozumieniu zrezygnowała" - podkreślił Müller.

Na uwagę, że Emilewicz nie jest teraz ani w PiS-ie, ani w Porozumieniu, rzecznik rządu odparł, że Emilewicz jest posłem Prawa i Sprawiedliwości. "Jest członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, przede wszystkim osobą, która w trudnych chwilach faktycznie głosowała i popierała rozwiązania, które były ustalane w ramach koalicji" - powiedział.