Przez pierwszy kwadrans niewiele ciekawego działo się na murawie, ale było gorąco na trybunach. Miejscowi fani wywołali zamieszki gdyż - jak potem głośno skandowali - nie spodobało im się zachowanie ochroniarzy (według nieoficjalnych informacji ci nie chcieli wpuścić na obiekt nietrzeźwych osób). Na szczęście ich postawa nie zmusiła sędziego do przerwania spotkania.

Mielczanie objęli prowadzenie w 21. minucie. Wówczas Maciej Domański wykorzystał rzut karny. Powodem jego podyktowania był faul Mikkela Kirkeskova na Macieju Urbańczyku. Drużyna z Górnego Śląska wyrównała cztery minuty po przerwie. Wówczas celną "główką" popisał się były gracz Stali, Michał Żyro. To pierwszy gol w tym sezonie gliwiczan w rozgrywkach ekstraklasy. W momencie zdobycia gola gliwicki piłkarz nie grał już przeciwko bratu. Mateusz Żyro zszedł bowiem z murawy, z powodu kontuzji w 40. minucie.

Stal Mielec doczekała się wygranej w Ekstraklasie

W 54. min. gliwiczanie wykorzystali kontrę i było 1:2. Jednak gospodarze błyskawicznie na to odpowiedzieli. Po wznowieniu gry ze środka boiska w sytuacji sam na sam z Frantiskiem Plachem znalazł się Mateusz Mak i pokonał go. W 60. min. o szczęściu mogli mówić zawodnicy z Podkarpacia, gdyż po strzale Dominika Steczyka piłka odbiła się od słupka. Gola na wagę trzech punktów Mateusz Mak zdobył na 10 minut przed końcem spotkania. Wykorzystał on świetne podanie Krystiana Getingera.

                           

PGE FKS Stal Mielec - Piast Gliwice 3:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Maciej Domański (21-karny), 1:1 Michał Żyro (49-głową), 1:2 Dominik Steczyk (54), 2:2 Mateusz Mak (55), 3:2 Mateusz Mak (80)

Żółta kartka - Piast Gliwice: Martin Konczkowski, Patryk Sokołowski, Jakub Czerwiński

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbok). Widzów 3 420.