Zakwestionowany już w sądzie dekret tamtejszej prefektury, dotyczący tych dwóch miast, został opublikowany w niedzielę, legalizując tym samym zapowiadane od środy przez rząd zamknięcie lokali gastronomicznych do 11 października włącznie z powodu koronawirusa.

Lokale mogą jednak robić dostawy dań na wynos, a nakaz nie dotyczy innych gmin regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże, gdzie restauracje i bary będą zamknięte jedynie w godzinach 22-6 rano.

Restauratorzy oraz samorządowcy na południu Francji protestują przeciwko zaostrzeniu środków sanitarnych. W sobotę w Marsylii sektor gastronomiczny zorganizował demonstrację przeciwko rządowym obostrzeniom sanitarnym i zapowiada kolejne protesty.

Tuż po opublikowaniu dekretu rządowego prezydent regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże Renaud Muselier ogłosił, że złoży przeciwko rządowi pozew zbiorowy w imieniu lokalnych restauratorów. Z kolei wicemer Marsylii Benoit Payan uznał rządowe środki zapobiegawcze i nakaz zamykania lokali gastronomicznych w jego mieście za „zniewagę dla drugiego miasta we Francji”.

Minister zdrowia Olivier Veran powtarza, że rząd nie chce zamykania gospodarki mimo pogarszającej się sytuacji epidemicznej w kraju. Jednak minister pracy Elisabeth Borne stwierdziła w poniedziałek w stacji BFM TV, że zaleca wykonywanie pracy zdalnej, sugerując, że rząd może podjąć jeszcze bardziej zdecydowane środki.