Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu Arkadiusz Guza, sąd zdecydował, że mężczyzna ma odbywać karę w tzw. systemie terapeutycznym. Ten rodzaj kary odbywają skazani z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi, wymagający oddziaływania specjalistycznego, zwłaszcza opieki m.in. psychologicznej lub lekarskiej. Wcześniej biegli psychiatrzy orzekli, że 60-latek miał ograniczoną w znacznym stopniu zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

60-latek był oskarżony o sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia, które zagrażało zdrowiu lub życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Wyrok nie jest prawomocny.

W kwietniu Jerzy H. zadzwonił na numer alarmowy i powiedział, że ma myśli samobójcze i zamierza się powiesić. Następnie oświadczył, że posiada w domu dwa granaty, które zdetonuje wraz z dwiema butlami gazowymi. Na miejsce skierowane zostały wszystkie służby. Z budynku ewakuowano mieszkańców.

Mężczyzna ustawił w oknie mieszkania przy ul. Bogusławskiego w Radomiu dwie butle gazowe i podpalił firankę. Mimo wielokrotnych prób nawiązania z nim kontaktu, nie udało się go przekonać do otwarcia drzwi. Policjanci weszli do mieszkania przez okno.

60-latek został zatrzymany. Był pijany - badanie alkomatem wykazało 1,2 promila alkoholu w jego organizmie.

Mężczyzna był wcześniej pięciokrotnie karany. Ostatni raz w 2014 roku, kiedy odbywał karę 4 lat więzienia m.in. za wywołanie fałszywego alarmu.