"Zatrzymano w sumie 150 osób. W aresztach na procesy oczekuje 116 osób"

– powiedziała rzeczniczka MSW.

Według niej w dziesięciu akcjach protestu w sześciu miejscowościach wzięło udział ok. 300 osób.

Dane te nie odpowiadają liczbom przytaczanym przez media niezależne, według których tylko na sobotnim marszu kobiet było ponad tysiąc osób.

Zdaniem Czamadanawej w proteście kobiet wzięło udział nie więcej niż 200 osób.

Jednocześnie rzeczniczka przekonywała, że w prorządowych manifestacjach w całym kraju wzięło udział ok. 40 tys. ludzi.

Protesty na Białorusi trwają od 9 sierpnia, kiedy ogłoszono miażdżące zwycięstwo w wyborach prezydenckich Alaksandra Łukaszenki. Duża część Białorusinów uważa wybory za sfałszowane.