W czasach studenckich swoje pierwsze występy przed publicznością zaliczył na ulicy, zarabiając na podróże grą na gitarze i śpiewem. Chociaż aktor często łączył obie pasje na ekranie, to nie dane mu jeszcze było wcielać się w gwiazdę rocka.

W „Jak zostać gwiazdą” widzowie mają szansę zobaczyć, jak Maciej Zakościelny odnajduje się w roli tak różnej od tego, co do tej pory mógł zaprezentować na dużym ekranie.

– Czułem, że ten świat w pewnym sensie jest mój również dlatego, że ja też jestem muzykiem

– mówi aktor.


Olo – bohater, w którego wciela się Maciej Zakościelny – to rockman i juror programu „Music Race”. Plotkarskie media rozpisują się zwłaszcza o jego związku z influencerką Ewą Dykty (Julia Kamińska), która już dawno przepadła w świecie social mediów. Sam Olo też zagubił się w świecie blichtru, sławy i cynizmu show-biznesu. W głębi duszy marzy o powrocie do muzycznych korzeni, ale boi się, że utraci pozycję, na którą tak długo pracował. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy, że przez lata pracy pośród cyników wytłumił też w sobie jeszcze jedną tęsknotę… za domem i spokojnym, rodzinnym życiem.

– Chyba dla każdego aktora wcielanie się w czarny charakter jest ciekawym aktorskim wyzwaniem. Zazwyczaj takie postaci są bardziej złożone. W filmie czy serialu często to właśnie szwarccharakterom mocniej kibicujemy, bo są ciekawie napisani, a motywacje mogą być bardzo różne…

– mówi o swoim bohaterze Maciej Zakościelny.

„Jak zostać gwiazdą” w kinach już 2 października!

 

Zobacz zwiastun i klip promujący film: