Tymczasowy przesył awaryjny na moście pontonowym musiał zostać uruchomiony ze względu na awarię kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka".

Tydzień temu prezydent stolicy Rafał Trzaskowski poinformował, że "instalacja jest gotowa i działa".

Od niedzieli (20 września - przyp. red.) ścieki z lewobrzeżnych dzielnic Miasto Stołeczne Warszawa trafiają do oczyszczalni Czajka za pośrednictwem tymczasowego przesyłu ułożonego na moście pontonowym. Oznacza to, że od tego czasu nie trafiają już do Wisły

 - poinformował Trzaskowski.

Okazuje się jednak, że zaledwie tydzień po wstrzymaniu wylewania milionów litrów nieczystości problem znowu powraca. Tym razem za sprawą obfitego deszczu.

Jak podaje portal tvp.info, Wody Polskie alarmują, że ścieki wraz z burzynami leją się do Wisły tuż przy miejscu awaryjnego tymczasowego przesyłu – mostu pontonowego.

Mamy podejrzenia, że przepływ jest na tyle duży, że nie mieści się w rurze. To wszystko jest ze sobą zmieszane, ścieki z wodami opadowymi. Wody Polskie monitorują sytuację

– poinformował rzecznik tej spółki Sergiusz Kieruzel.

Przepływ jest na tyle duży, że część ścieków bytowych z wodami opadowymi trafia bezpośrednio do rzeki

– mówi tvp.info rzecznik Wód Polskich.