Wicepremier Ołeh Uruskyj, który stanął na czele komisji powołanej w związku z tragedią, przekazał, że nie udało się zidentyfikować ani jednego ciała ofiar. Według niego identyfikacja potrwa ok. 2-3 tygodni. Jak dodał, nadal nie ma dostępu do czarnych skrzynek samolotu.

"Według stanu z godz. 12.15 na miejscu katastrofy w obwodzie charkowskim znaleziono ciała 25 ofiar śmiertelnych. Jedna osoba zmarła w szpitalu i jedna jest ranna (znajduje się w szpitalu)"

- czytamy na stronie internetowej służb ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Student trzeciego roku, który przeżył katastrofę, może być wypisany ze szpitala w najbliższych dniach, jego stan jest stabilny - stwierdził dyrektor szpitala Eduard Choroszun.

W piątek wieczorem samolot wojskowy An-26 rozbił się podczas lądowania w pobliżu drogi pod miastem Czuhujiw. Na pokładzie wojskowego transportowego An-26 było 20 słuchaczy Charkowskiego Narodowego Uniwersytetu Sił Powietrznych Ukrainy i siedmiu oficerów. Był to lot szkoleniowy.

Prezydent Wołodymyr Zełenski udał się w sobotę na miejsce katastrofy i uczcił pamięć ofiar. Zwrócił uwagę na konieczność przeprowadzenia kontroli stanu sprzętu wojskowego w kraju.

Jak poinformował Ołeh Tatarow z biura prezydenta Ukrainy, Zełenski zdecydował o wstrzymaniu wszystkich lotów wykonywanych przez An-26 do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy - podał Interfax-Ukraina. Podkreślił, że na miejscu tragedii działa "około 50 prokuratorów".