„Radioaktywność” Artura W.

  

Artur W., były polityk PO i eksburmistrz warszawskiej dzielnicy Włochy, po niespełna roku pobytu w areszcie wyszedł na wolność. To może oznaczać, że albo poszedł na współpracę, albo śledczy zgromadzili już pełny materiał dowodowy w całej sprawie i jego pobyt za kratkami jest już niepotrzebny. Jest też trzecia hipoteza: prokuratura i CBA wypuściły W., aby – monitorując jego kontakty – sprawdzić, jakie będą jego działania na wolności.

Tej ewentualności najbardziej obawiają się koledzy byłego samorządowca, szczególnie ci, którzy mogą mieć cokolwiek na sumieniu lub uczestniczyli wspólnie z nim w wątpliwych interesach. Dlatego niektórzy z nich – uważając go za „radioaktywnego” – przyznają w nieoficjalnych rozmowach, że będą stronili od kontaktów z nim. Tym bardziej że nie wiedzą, co faktycznie powiedział śledczym podczas pobytu w areszcie.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl,

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts