Kwestia wyboru nowego szefa klubu parlamentarnego KO była głównym tematem zebrania zarządu Platformy. Jeszcze przed spotkaniem władz Platformy pojawiło się sporo opinii, że głosowanie należałoby przełożyć ze względu na to, że w piątkowym posiedzeniu klubu - ze względów m.in. zdrowotnych - nie będzie mogła wziąć udziału część posłów i senatorów.

Z informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że wśród członków zarządu zdecydował jednak pogląd, by wybory odbyły się jeszcze w piątek. Wcześniej zmieniony miałby zostać regulamin klubu, tak, by nieobecnym parlamentarzystom dać możliwość oddania głosu przez pełnomocnika.

- Będziemy robili to tak, żeby ci, którzy nie mogą głosować, bo są chorzy, mogli wziąć udział w wyborach - to będzie rekomendacja dla klubu, którą klub przyjmie, albo nie, ale wybory są dzisiaj

 - powiedziała dziennikarzom Kidawa-Błońska.

Z rozmów z politykami Platformy wynika, że procedura wyboru ma wyglądać tak, że najpierw zostaną zgłoszeni kandydaci, którzy przedstawią swój program, następnie ma zostać ogłoszona przerwa, w trakcie której nieobecni parlamentarzyści będą mogli przekazać pełnomocnictwo dla wybranych przez siebie członków klubu, który oddadzą głos w ich imieniu.

Członkowie zarządu PO, którzy wypowiadali się dla mediów zastrzegali, że ostateczną decyzję co do wyborów podejmie jeszcze klub Koalicji Obywatelskiej.

Po zakończeniu spotkania władz PO w siedzibie Platformy przy ul. Wiejskiej pojawili się liderzy ugrupowań koalicyjnych PO: Adam Szłapka z Nowoczesnej, Barbara Nowacka (Inicjatywa Polska) oraz Małgorzata Tracz (Zieloni).

Zamiar ubiegania się o funkcję szefa klubu zadeklarowali do tej pory posłowie: Cezary Tomczyk, Urszula Augustyn, Sławomir Neumann i Arkadiusz Myrcha.