"Do kilku przestępstw 21-latek użył skradzionego roweru – podjeżdżał do pokrzywdzonego i zabierał torbę czy saszetkę i uciekał" – powiedział Jaroszewicz.

Dodał, że młody mężczyzna usłyszał siedem zarzutów, w tym sześć dotyczących zuchwałych kradzieży, które są zagrożone karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Nad ustaleniem i ujęciem złodzieja nękającego starsze osoby gorzowscy policjanci pracowali od kilkunastu dni po tym, jak do miejscowej komendy zaczęły napływać zgłoszenia o kradzieżach na terenie miasta. Kryminalni szybko doszli do wniosku, że za przestępstwami stoi jedna osoba.

Okazało się, że podejrzany 13 września br. ukradł rower na giełdzie. Dwa dni później podjechał na nim do kobiety na rowerze, z koszyka zabrał torebkę i uciekł. Kolejnego dnia wyrwał saszetkę z rąk mężczyzny i kolejny raz zabrał torebkę kobiecie na rowerze. Do następnych kradzieży dochodziło 17, 18 i 22 września br.

"Śledczy po każdym zdarzeniu szczegółowo je analizowali, ustalili rysopis i zabezpieczyli dowody. Ich praca przyniosła oczekiwany skutek. 21-latek został zatrzymany 22 września br., kiedy wychodził z jednego ze sklepów. Policjantom udało się odzyskać część wyrzuconych przez podejrzanego dokumentów i saszetkę z telefonem"

– dodał Jaroszewicz.

Nadzorująca sprawę gorzowska prokuratura rejonowa wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na dwa miesiące. Ten przychylił się do tego wniosku.