Konfederackie paradoksy i niejednoznaczności

  

Na potencjalnych, przyśpieszonych wyborach najwięcej może zyskać Konfederacja. Formacja Krzysztofa Bosaka może się stać języczkiem u wagi. I wcale nie jest powiedziane, że konfederatom byłoby bliżej do PiS.

Przy okazji spięć w Zjednoczonej Prawicy wielu polityków i prawicowych komentatorów dość frywolnie zaczęło podchodzić do pomysłu przyśpieszonych wyborów. Dla niektórych trudna do wyobrażenia jest utrata władzy przez obóz patriotyczny. Jak twierdzą „optymiści”, nawet jeśli PiS nie zdobędzie ponad 230 mandatów, to dobierze sobie do koalicji Konfederację. A jeśli formacji Krzysztofa Bosaka i Janusza Korwin-Mikkego nie będzie w smak sojusz z Jarosławem Kaczyńskim, to i tak obecna opozycja nie będzie w stanie stworzyć trwałej większości. Na przeszkodzie ma stać nierozwiązywalny konflikt między Konfederacją a Lewicą. Co do tej drugiej kwestii, to Lewica może zostać zepchnięta pod próg przez ugrupowanie Szymona Hołowni. A wtedy może zostać wyjaśniona też pierwsza kwestia. Konfederatom może być bliżej do sojuszu z Platformą i Hołownią, niż nam się wydaje.

Od zawsze blisko

Bliskość środowiska skupionego wokół Janusza Korwin-Mikkego do prawicy została zakodowana w umysłach prawicowych polityków po aferze lustracyjnej w 1992 r. Korwin-Mikke wydawał się wtedy sojusznikiem Antoniego Macierewicza w walce z pozostałościami wpływów PZPR w strukturach państwa polskiego. Jeśli jednak spojrzymy na drogę kolejnych partii Korwin-Mikkego, to zobaczymy jego bliskość przede wszystkim do środowiska… Platformy Obywatelskiej. Już w 1998 r. UPR wystartowała w wyborach samorządowych wspólnie z Unią Wolności. W 2001 r. UPR startowała do Sejmu razem z Platformą Obywatelską. Z UPR wywodzi się wielu prominentnych działaczy PO, takich jak Sławomir Nitras, Cezary Grabarczyk czy Joanna Mucha. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że na Konfederację składa się, oprócz partii KORWiN, także Ruch Narodowy. Jednak Roman Giertych, który przewodził kiedyś polskim narodowcom, dzisiaj kandyduje raz po raz z ramienia PO.

A jeśli ktoś myśli, że sojusz z PO i Szymonem Hołownią będzie nie do przełknięcia dla elektoratu Konfederacji, niech spojrzy na fora internetowe tej formacji. Niechęć nie tylko do programu 500+, lecz także jego beneficjentów, jaka z nich wyziera, rzadko spotykana jest nawet na forach „Gazety Wyborczej” czy „Newsweeka”. Jest bardzo prawdopodobne, że koalicja Bosak-Budka-Hołownia będzie chciała przynajmniej ograniczyć zasięg tego programu.

Zamiast Unii… oś Berlin–Moskwa

Jeśli poglądy gospodarcze Konfederacji mogą zwolenników obozu patriotycznego przyprawiać o ból głowy, to przynajmniej w kwestii polityki zagranicznej ugrupowanie Krzysztofa Bosaka i Janusza Korwin-Mikkego pozornie wydaje się rozsądne. Na tle błagających o interwencję Brukseli w naszym państwie polityków PO konfederaci wydają się wręcz wzorowymi patriotami. Przecież poglądy narodowe, przede wszystkim sprzeciw wobec mieszania się UE w sprawy naszego kraju, jest głównym spoiwem Konfederacji. I w swoim sprzeciwie wobec Unii obecni konfederaci zawsze byli konsekwentni. Problem w tym, gdzie widzą oni alternatywę dla Unii. Zarówno wolnościowcy, jak i narodowcy tworzący Konfederację spoglądają wzorem Romana Dmowskiego w stronę Moskwy. A droga przez Moskwę wiedzie prosto do… Berlina. Tam na konfederatów już czeka Platforma Obywatelska.

Można bardzo łatwo sobie wyobrazić wspólną politykę zagraniczną PO i Konfederacji, prowadzoną w imię minimalizmu politycznego, dla niepoznaki nazywanego realizmem. Osłabieniu z pewnością uległaby współpraca Polski z USA. Już dziś obecne relacje polsko-amerykańskie są obiektem głośnej krytyki zarówno ze strony Platformy, jak i Konfederacji. Można przypuszczać, że rząd Krzysztofa Bosaka i Borysa Budki zrezygnuje z Inicjatywy Trójmorza czy zwiększania amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. A wtedy korki od szampana wystrzelą zarówno w Moskwie, jak i w Berlinie.

Polska młodzież jest inna

Mimo dosyć dobrze widocznej bliskości Konfederacji do Platformy, wielu komentatorów bliższych obozowi patriotycznemu widzi jednak pewną nadzieję w Konfederacji. Ma ona przyciągać do siebie młodzież, która inaczej zostałaby zagospodarowana przez skrajną lewicę. Ta opinia jest częściowo prawdziwa. Owszem, konfederackiej młodzieży bliskie są wartości narodowe czy konserwatywne. Jednak równie ważny, o ile nie ważniejszy, jest dla niej skrajny, wręcz darwinistyczny liberalizm gospodarczy. Jest to zasługa w dużej mierze Janusza Korwin-Mikkego, polityka i publicysty tyleż ekscentrycznego, co niezwykle charyzmatycznego. Korwin-Mikke od 30 lat przyciąga kolejne pokolenia młodzieży swoją krytyką jakiejkolwiek aktywności państwa w gospodarce, jakiejkolwiek pomocy słabszym i wszelkich ograniczeń wolności osobistej.

Za sprawą Janusza Korwin-Mikkego duża część polskiej młodzieży jest inna niż młodzież niemiecka czy amerykańska. O ile młodzi Niemcy czy Amerykanie domagają się większej aktywności państwa, aby pomóc słabszym i czynić świat „lepszym”, wielu młodych Polaków domaga się „państwa minimum”. Ma to swoje dobre i złe strony. O ile polska młodzież w większości nie daje się nabrać na modny ostatnio eko-socjalizm, to wielu pociąga jego przeciwieństwo – skrajny liberalizm gospodarczy. A on nie jest w ich interesie. Można zrozumieć, że rozwiązania liberalne popierają ludzie majętni (czyli raczej wyborcy PO), którzy i tak już mają wystarczające zasoby, aby skutecznie rywalizować na „dzikim rynku”. Ale poparcie dla liberalizmu gospodarczego przez ludzi młodych (czyli wyborców Konfederacji) wydaje się dziwne. Jeśli nie mają oni bogatych rodziców, to brak wsparcia państwa, w postaci chociażby publicznej edukacji czy państwowego transportu, skazuje ich na gorszą pozycję w wyścigu rynkowym.

Jest jeszcze nadzieja

Rosnąca pozycja Konfederacji nie jest raczej dobrą wiadomością dla tych, którzy pragnęliby silnej Polski. Nie da się zbudować silnej Polski na koncepcji „państwa minimum” i na minimalizmie w polityce zagranicznej. Jednak paradoksalnie rosnąca pozycja Konfederacji nie jest też dobrą wiadomością dla jej wyborców. Realizacja jej programu doprowadziłaby tylko do pogłębienia problemów, z którymi boryka się młode pokolenie. Problemów takich jak niskie zarobki, słaba dostępność mieszkań, niestabilne warunki pracy, wysokie bariery awansu. Program totalnej deregulacji rynku pracy, wycofania państwa z gospodarki (w tym z rynku nieruchomości) i balcerowiczowskiego monetaryzmu jeszcze pogłębi problemy polskiej młodzieży. Bez państwowej kontroli warunków pracy i zatrudnienia, wyśmiewani w memach „janusze biznesu” będą mogli już zrobić z młodymi pracownikami, co chcą. A polityka „walki z inflacją” sprawi, że większość młodych Polaków nie dostanie nawet 30-letniego kredytu.

Kwestie gospodarcze są tymi, o których obóz patriotyczny musi mówić, jeśli chce odbić młodzież z rąk Konfederacji. Większość reform dobrej zmiany miała właśnie służyć młodym Polakom. Program 500+, program Mieszkanie+, wzmocnienie szkolnictwa zawodowego, reforma uczelni wyższych, prokredytowa polityka monetarna, podwyżki płacy minimalnej czy ograniczenie śmieciowości umów to działania, które służą przede wszystkim młodym ludziom. W kilku wymienionych obszarach trzeba by było nieco usprawnić działania. Jednak duża część z nich powinna być lepiej reklamowana. Także przez ich beneficjentów. Tak więc, obozie patriotyczny, siadać do myszek i klawiatur i zapełniać internet memami oraz komentarzami o tym, czym różni się obecna Polska od Polski wilczego liberalizmu z mokrych snów Konfederacji i Platformy Obywatelskiej.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts