Poseł Sławomir Nitras gościł dziś w Radiu Zet, gdzie mówił m.in. o trwających w nieskończoność wyborach szefa klubu Koalicji Obywatelskiej. Procedura zdaje się ciągnąć w nieskończoność. 

– Mam nadzieję, że się w końcu wykokosimy. Zgadzam się z pani poglądem, że to trwa już absolutnie zbyt długo. Zbyt długo absorbujemy opinię publiczną wewnętrznymi sprawami. Myślę, że nasi wyborcy oczekują od nas sformułowania alternatywy wobec obozu rządzącego 

– mówił Sławomir Nitras w Radiu ZET.

Koalicji Obywatelskiej wciąż ciężko określić się, co do swojej tożsamości politycznej. W wyborach do europarlamentu skończyło się to Koalicją Europejską, m.in. z Leszkiem Millerem na listach wyborczych (uzyskał on nawet mandat europosła). Po czasie, Nitras uważa to za błąd. 

- Powiem zupełnie szczerze. Gdybym ja podejmował decyzję w tej sprawie, ówcześnie, to ludzie z tak długimi życiorysami w partii skądinąd komunistycznej, na pewno nie byliby kandydatami Koalicji Obywatelskiej czy Platformy Obywatelskiej 

– stwierdził.

Sławomir Nitras został zapytany także o bieżącą politykę i sytuację w koalicji rządzącej. Kiedy padło sformułowanie o możliwym wejściu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do rządu, ujawnił przyszłe plany "totalnej opozycji". 

- Największym błędem decyzji wejścia do rządu jest to, że my wreszcie będziemy mogli naprawdę złożyć wniosek o wotum nieufności wobec Kaczyńskiego i ja chętnie taki wniosek złożę, chętnie taki wniosek uzasadnię i chętnie taki wniosek zobaczę jak będzie głosowany w Sejmie. To jest najlepszy aspekt tej decyzji 

– mówił Sławomir Nitras w Radiu ZET.