Wyklęci z Zagłębia

Działacze Klubu GP Będzin II obalają mit „Czerwonego Zagłębia” odkrywając nieznane fakty z biografii żołnierzy wyklętych, którzy byli z regionem związani. Np. ppłk Stefan Musiałek-Łowicki, bohaterski żołnierz dwóch konspiracji, który organizował lądowanie samolotów alianckich w ramach akcji „Most II” i „Most III” - urodził się na terenie Ziemi Zawierciańskiej. Po 1945 r. jedna z najsilniejszych organizacji w Polsce Konspiracyjnego Wojska Polskiego gen. Stanisława Sojczyńskiego ps. Warszyc działała w obszarze śląsko-dąbrowskim. Także Kazimierz Michalski, mieszkający później na Pomorzu - jako Jacek Żmuda działał w NSZ w Zagłębiu.

Na zdjęciu ppłk Stefan Musiałek-Łowicki

Ppłk Stefan Musiałek-Łowicki urodził się 4 sierpnia 1896 r. w Marciszowie (dawna Poręba Mrzygłodzka) obecnie część Zawiercia. Jako młody człowiek należał do drużyn strzeleckich. Później walczył w Legionach Polskich. Był żołnierzem zawodowym m.in. w Korpusie Ochrony Pogranicza. W sierpniu 1942 r. stanął na czele Inspektoratu Tarnów Armii Krajowej. Organizował lądowanie samolotów alianckich w ramach akcji „Most II” i „Most III”. Po akcji „Burza” ukrywał się, później wyjechał na Górny Śląsk. 

To postać zupełnie nieznana w Zagłębiu Dąbrowskim. Mimo że ppłk Musiałek-Łowicki jest synem Ziemi Zawierciańskiej o wiele więcej wiadomo o nim na Ziemi Tarnowskiej, gdzie m.in. staraniem diecezji w 2016 r. wydano poświęconą mu monografię. To żołnierz dwóch konspiracji, do 1945 r. w Armii Krajowej, po 1945 r. był prezesem okręgu Śląsko-Dąbrowskiego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", do aresztowania przez UB w 1946 r. To bohaterski żołnierz i patriota. Dobrze, że władze powiatu zawierciańskiego planują teraz upamiętnienie bohatera w jego rodzinnym Marciszowie.
- mówi Krzysztof Klebach, przewodniczący Klubu „Gazety Polskiej” Będzin II.

Ppłk Łowicki był kawalerem Orderu Virtuti Militari, został też odznaczony Krzyżem Niepodległości i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Zmarł w 1986 r. w Rzeszowie.
Drugi z żołnierzy podziemia niepodległościowego związany z Zagłębiem (urodził się w Strzemieszycach, wówczas części Będzina) Kazimierz Michalski działał w Związku Jaszczurczym, potem w Narodowej Organizacji Wojskowej i NSZ. W Narodowych Siłach Zbrojnych objął funkcję zastępcy obwodu Zagłębia Dąbrowskiego, pod pseudonimem „Jacek Żmuda”. Po wyzwoleniu wraz z grupą członków NSZ próbował przedostać się do Niemiec Zachodnich, ale nie udało mu się to. Wrócił do Polski, ukrywał się pod pseudonimem „Kazimierz Zawadzki”. Był kilkakrotnie rozpracowywany przez bezpiekę. 

To obalenie mitu „Czerwonego Zagłębia” i dowód, że nie brakowało tu postaw patriotycznych i bohaterstwa. Gen. Stanisław Sojczyński, którego nie trzeba nikomu przedstawiać - po 1945 r. (jedne z największych w Polsce) struktury Konspiracyjnego Wojska Polskiego stworzył w regionie śląsko-dąbrowskim. W KWP działało ok. 2,5 tys. osób.
- dodaje Krzysztof Klebach.
 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Żołnierze Wyklęci #Kluby Gazety Polskiej

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo