Gospodarze objęli prowadzenie w 11. minucie po trafieniu swojego kapitana Doriana Dessoleila. Krótko po przerwie wyrównał Gwinejczyk Seydouba Soumah. Rozstrzygnięcie nastąpiło w drugiej części dogrywki - w 107. minucie efektownym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Irańczyk Kaveh Rezaei.

Ekipa z Charleroi przystąpiła do rywalizacji w LE w trzeciej rundzie, ale w rodzimej Jupiler League odniosła sześć zwycięstw i z kompletem punktów prowadzi w tabeli.

Cały mecz w barwach zespołu belgijskiego rozegrał Ryota Morioka. Japończyk w latach 2015-2017 występował w Śląsku Wrocław. W 51 występach w ekstraklasie zdobył 15 bramek. Poza nim i dwoma Irańczykami w drużynie dwukrotnego finalisty Pucharu Belgii grają też zawodnicy z Francji, Senegalu, Brazylii, Bułgarii, RPA, a nawet Madagaskaru.

Lech w eliminacjach Ligi Europy wygrał już trzy spotkania, nie tracąc przy tym gola. Wczoraj pokonał na Cyprze Apollon Limassol 5:0.

Mecz decydujący o awansie do fazy grupowej LE odbędzie się w Belgii w przyszłym tygodniu. Z tego powodu władze Ekstraklasy SA zdecydowały o przełożeniu zaplanowanej na niedzielę ligowej potyczki "Kolejorza" z Pogonią Szczecin