Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu Arkadiusz Guza, sąd zastosował wobec Michała K. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 30 dni od momentu, kiedy mężczyzna zostanie zatrzymany.

Wcześniej prokuratura postawiła 37-latkowi cztery zarzuty. Najpoważniejszy z nich dotyczy usiłowanie zabójstwa 50-letniej sprzedawczyni sklepu "Żabka" w Radomiu i spowodowania ciężkiego uszczerbku na jej zdrowiu. Za zarzucany czyn grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, 25 lat pozbawienia wolności, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

37-latek pobił sprzedawczynię, bo ta odmówiła mu sprzedaży papierosów, gdyż sklep był już nieczynny. Wówczas - jak wynika z zapisu monitoringu - oburzony mężczyzna wyszedł na zewnątrz i, ciągle dyskutując ze znajdującymi się w środku osobami, najpierw rzucił w ich kierunku butelką z piwem, a następnie wziął stojącą obok sklepu drewnianą europaletę i kilkakrotnie uderzając nią w drzwi wejściowe, wybił szybę.

Gdy kobieta wybiegła ze sklepu, napastnik brutalnie ją zaatakował. W jej obronie stanął jej 19-letni syn i jego kolega, którzy również zostali pobici przez 37-latka i jego dwóch znajomych. 50-latka doznała obrażeń w postaci wieloodłamowych złamań kości twarzoczaszki, które - zdaniem biegłego - spowodowały trwałe zniekształcenie twarzy.

Pozostałe zarzuty postawione przez śledczych Michałowi K. dotyczą współudziału w pobiciu syna sprzedawczyni i jego kolegi, a także tzw. umyślnego uszkodzenia mienia – mężczyzna, uderzając kilkakrotnie drewnianą europaletą, uszkodził szklane drzwi do sklepu o wartości prawie 600 zł. Podobny zarzut dotyczył jego wcześniejszego zachowania w innym sklepie w Radomiu. 37-latek awanturował się i stłukł stojące na półce butelki z alkoholem o wartości blisko 1 tys. zł.

Mężczyzna nadal jest poszukiwany przez policję. Prawdopodobnie nie ma go w kraju. Z ustaleń śledczych wynika, że niedługo po pobiciu, zanim policjanci zdążyli go zatrzymać, wyleciał do Wielkiej Brytanii.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Beata Galas, następnym krokiem śledczych będzie wydanie za podejrzanym listu gończego. Jeśli 37-latka nie uda się zatrzymać w Polsce, uruchomiona zostanie procedura poszukiwań międzynarodowych i wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania.

37-latek był w przeszłości karany m.in. za przestępstwa przeciwko mieniu. W areszcie tymczasowym przebywają dwaj inni znajomi mężczyzny, którzy brali udział w bójce. Nie byli oni wcześniej notowani przez policję.