- Kanada uważa, że Alaksandr Łukaszenka nie ma legitymacji, aby być przywódcą Białorusi

 - oświadczył szef kanadyjskiego MSZ. Wyraził opinię, że przeprowadzona za zamkniętymi drzwiami "tak zwana inauguracja" Łukaszenki na prezydenta jest następstwem sfałszowanych wyborów.

"Inauguracja jest tak samo bezprawna, jak wybory. Takie gesty pokazują jedynie lekceważenie przez Łukaszenkę podstawowych zasad demokracji i fundamentalnych praw narodu białoruskiego" - podkreślił Champagne.

W środę Łukaszenka w czasie niezapowiedzianej i ukrytej przed opinią publiczną ceremonii w Mińsku objął urząd prezydenta – już po raz szósty od 1994 r. W efekcie doszło do kolejnego nasilenia trwających od 9 sierpnia protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Według oficjalnych danych w środę zatrzymano 364 osoby. Struktury siłowe brutalnie rozpędzały i zatrzymywały demonstrantów.

Legitymacji Łukaszenki do sprawowania najwyższego urzędu nie uznaje część państw, w tym USA i Polska, oraz Unia Europejska.