Wcześniejszy bilans poniedziałkowej katastrofy budowlanej mówił o 16 zabitych.

- Minęło już około trzech dni, więc nie wiemy, czy jest jeszcze ktoś żywy, ale nie tracimy nadziei

- powiedział agencji Reutera szef krajowych sił reagowania kryzysowego Satya Pradhan. Dodał, że co najmniej osiem osób jest zaginionych, a ratownicy przeszukują rumowisko.

Zniszczona została połowa lokali w liczącym 54 mieszkania trzypiętrowym budynku. Przyczyna jego zawalenia się nie jest wciąż znana, ale według mieszkańców wybudowany przed 30 laty blok wymagał pilnego remontu. Jego przeprowadzenie było niemożliwe ze względu na restrykcje związane z epidemią koronawirusa.

W Indiach dość często dochodzi do katastrof budowalnych, ponieważ konstrukcje są stare, wadliwe, często stawiane nielegalnie, a nadzór budowalny praktycznie nie istnieje. Bezpośrednią przyczyną podobnych katastrof są też deszcze monsunowe nawiedzające ten kraj od czerwca do września.