Były funkcjonariusz służby więziennej podżegał do zabójstwa. Sąd skazał go na 5 lat za kratami

Na 5 lat pozbawienia wolności skazał we wtorek sąd okręgowy w Olsztynie byłego funkcjonariusza służby więziennej za podżeganie do zabójstwa. Mężczyzna miał namawiać wielokrotnie znajomego, by ten zamordował jednego ze skazanych. Wyrok nie jest prawomocny.

Zdjęcie ilustracyjne
@AS_Miedzyrzecz

Prokuratora oskarżyła Łukasza R. o to, że podżegał do zabójstwa jednego z osadzonych. Miał do tego wielokrotnie namawiać mężczyznę związanego ze środowiskiem kibiców miejscowej drużyny piłkarskiej. Przed sądem b. funkcjonariusz odpowiadał także za to, że podjął bez zezwolenia przełożonych dodatkową pracę oraz że nielegalnie dostarczał osadzonemu paczki żywnościowe.

Historia sięga przełomu lat 2017-18, gdy Łukasz R. pełnił funkcję oddziałowego w zakładzie karnym. Wówczas poznał jednego z osadzonych. Ich relację stały się na tyle bliskie, że mężczyźni zwierzali się jeden drugiemu ze spraw rodzinnych czy kłopotów finansowych. Strażnik więzienny zaczął przekazywać dodatkowe paczki żywnościowe więźniowi i znalazł także dodatkową pracę jako taksówkarz w firmie przyjaciółki osadzonego.

Wkrótce zaczęły się niesnaski. Osadzony posądził funkcjonariusza o romans z jego partnerką.

Wówczas jak wynika z ustaleń sądu, strażnik więzienny próbował "rozwiązać problem". Zaczął namawiać mężczyznę związanego ze środowiskiem kibiców miejscowej drużyny piłkarskiej do uśmiercenia więźnia. Dowodami są zeznania mężczyzny, do którego trafiały prośby o zabójstwo. Sąd dysponuje także nagraniami z rozmów telefonicznych, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

Jak podkreślił uzasadniając wyrok sędzia Wacław Bryżys, rozmowy w sprawie zabójstwa nie były w tonie żartu, wypowiadane po alkoholu, jak próbował przekonywać oskarżony, ale były realne.

"Oskarżony (ojciec trójki dzieci - red.) zatracił się w swej działalności, zaczął mu imponować świat przestępczy. Zamiast jako funkcjonariusz Służby Więziennej zgodnie z prawem chronić osadzonych, to uwikłał się w różne relacje i chciał je rozwiązać namawiając innych do zabójstwa"

- podkreślił sąd.

Sąd uznał, że kara 5 lat pozbawienia wolności będzie karę sprawiedliwą dla oskarżonego. Jak wskazał sąd, oskarżony wyraził skruchę wysyłając list do pokrzywdzonego z przeprosinami. Łukasz R. ma wypłacić pokrzywdzonemu także nawiązkę w wysokości 10 tys zł. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

#Służba Więzienna

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo