Sylwia Spurek pokazała swój zespół. Posypały się pytania: Gdzie różnorodność? Gdzie parytety?

Sylwia Spurek zdradziła tajemnicę swojej pracy w europarlamencie i zaprezentowała zespół, pomagający działać jej w Brukseli. Obok eurodeputowanej stanęło pięć pań, co wzbudziło lawinę komentarzy. Europosłance zarzucono... brak różnorodności, o którą sama tak często się dopomina.

Sylwia Spurek i jej zespół
twitter.com/SylwiaSpurek

"A to mój zespół w Brukseli!" - napisała na Twitterze europoseł Sylwia Spurek, słynąca z wypowiedzi o różnorodności, weganizmie i mniejszościach seksualnych. Obok eurodeputowanej stanęło pięć pań. 

Chwila, moment... Jak to pięć pań? A gdzie różnorodność? - zdawali się pytać co niektórzy, zaskoczeni "żeńskością" zaprezentowanego dream-teamu Sylwii Spurek. Panowie dziarsko zabrali się do obrony męskiej dumy. Posypał się grad pytań, na które wciąż brakuje odpowiedzi...

Na karierę w Hollywood też raczej wielkich szans nie ma - głosi kolejna opinia. To prawda, bo żeby dostać Oscara trzeba postarać się o większą różnorodność w obsadzie...

W końcu europoseł Spurek odniosła się do stwierdzeń o jej zespole. I wszystko jasne! Konkurencja była duża, ale wybrane zostały trzy najbardziej kompetentne osoby. Tak się złożyło, że trafiło na kobiety.

Panowie muszą obejść się smakiem - chyba, że Sylwia Spurek ogłosi kolejny nabór...

 

 



Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

#Sylwia Spurek

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo