W poniedziałkowej rozmowie z radiem COPE kard. Omella skrytykował pomysłodawców uchwalonych we wtorek przepisów o tzw. pamięci demokratycznej, wzywając do zaniechania prób dzielenia hiszpańskiego społeczeństwa.

- Politycy powinni raczej szukać zgody i pojednania, zostawiając tematy polemiczne

 - oświadczył Omella, zapytany o opinię w sprawie uchwalonego we wtorek projektu ustawy o tzw. pamięci demokratycznej. W związku z przewagą polityków lewicowych i centrolewicowych dokument ten zostanie raczej zatwierdzony przez hiszpański parlament.

- Wiem, że mamy wiele ran wyniesionych z historii Hiszpanii, ale nie powinniśmy się rozpraszać tematami, które nie służą ludziom (…). Uspokójmy społeczeństwo szukając tego, co dziś naprawdę ich martwi. Czyżby naprawdę są oni tak bardzo zaabsorbowani tym tematem, aby benedyktyni musieli opuścić to opactwo?

 - zapytał retorycznie kard. Omella.

Krótko po zatwierdzeniu przez rząd przepisów o tzw. pamięci demokratycznej wicepremier Carmen Calvo wyjaśniła, że mauzoleum w Dolinie Poległych zostanie zdesakralizowane, co oznaczałoby konieczność usunięcia z tego miejsca zakonników.

Część komentatorów twierdzi, że na podstawie nowego prawa socjalistyczny rząd Pedra Sancheza mógłby również usunąć górujący nad mauzoleum krzyż.

Według rządu przepisy o tzw. pamięci demokratycznej mogłyby pozwolić też na delegalizację organizacji pochwalających frankizm.

24 października 2019 r. z inicjatywy pierwszego rządu Sancheza z bazyliki w mauzoleum w Dolinie Poległych wydobyto prochy gen. Francisco Franco. Następnie zostały one przeniesione na położony w podmadryckiej miejscowości El Pardo cmentarz Mingorrubio.

Premier twierdził, że przeniesienie zwłok Franco jest “konieczne z powodu zainicjowania przez generała zamachu stanu” w 1936 r., jaki przerodził się w trwającą do 1939 r. wojnę domową. Według Sancheza obecność Franco “uwłaczała pamięci” złożonych w Dolinie Poległych ponad 30 tys. ofiar tego konfliktu.

Z kolei rodzina Franco i fundacja jego imienia ekshumację zwłok generała traktują jako formę “zemsty” ze strony środowiska hiszpańskiej lewicy.