Rozpoczynając program „Minęła20” Michał Rachoń przypomniał główne założenia projektu politycznego, jakim jest Zjednoczona Prawica. Przypomniał też, że formacje znajdujące się obecnie w koalicji z PiS próbowały swoich sił samodzielnie w polskiej polityce, jednak dopiero połączenie sił z Prawem i Sprawiedliwością dało realny mandat do rządzenia.

Pytany o to, na jakim etapie sporu w Zjednoczonej Prawicy jesteśmy i jakie są jego realne przyczyny, dr hab. Andrzej Zybertowicz z Kancelarii Prezydenta RP zwrócił uwagę na istotny aspekt wizerunkowy całej sytuacji.

Proponuję na to spojrzeć od innej strony. Jestem po serii rozmów podczas spotkania w Kancelarii Prezydenta podsumowującego prace Narodowej Rady Rozwoju. Tam byli intelektualiści, profesorowie, lekarze, profesjonaliści... Przewijał się głos ich własny i ich środowisk. Ludzie nie rozumieją, o co idzie w tym sporze. Nawet sympatycy, nie mówiąc już o ludziach nastawionych neutralnie i o krytykach. To jest coś niedobrego. 
- mówił Andrzej Zybertowicz.

W rozmowie z Michałem Rachoniem dr hab. Andrzej Zybertowicz zwrócił uwagę, że opinia publiczna, a zwłaszcza osoby, które głosowały na Zjednoczoną Prawicę oraz zmobilizowały się i ostatecznie dały zwycięstwo Andrzejowi Dudzie - nie wiedzą jaka jest przyczyna tego sporu.

Jest lęk, że jakieś nieroztropne posunięcia mogłyby ten kapitał zmarnotrawić. To jest ważny sygnał i przestroga od obywateli do polityków. To jest obawa przed jakimiś nieodwracalnymi posunięciami. Rządzący Polską mają sytuację komfortową. Mają za sobą legitymizację kolejnych wyborów, uzyskaną także dzięki ogromnemu wysiłkowi Andrzeja Dudy. Opozycja pozostaje w intelektualnej próżni i organizacyjnej rozsypce, ale to nie powinno usypiać. Ja rozumiem, że te względnie wyważone komunikaty są sygnałem tego, że mimo poważnych napięć, emocjonalnych zadr, świadomość odpowiedzialności, którą wyborcy złożyli na barki polityków, dalej będzie przyświecała kluczowym postaciom, które prowadzą negocjacje.
- mówił dr hab. Andrzej Zybertowicz.