- W warunkach pandemii Covid-19 problemem numer dwa po samym wirusie stał się wzrost przemocy domowej. Na przykład tylko w pierwszym półroczu policja otrzymała prawie dwa razy więcej zgłoszeń w sprawie przemocy domowej niż w poprzednich sześciu miesiącach

 - powiedział Zełenski na spotkaniu z przedstawicielami organizacji międzynarodowych i pozarządowych. Prezydent podpisał też dekret dotyczący przeciwdziałania przemocy domowej.

Rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa przekazała, że w tym roku otrzymała już prawie 31 tys. zgłoszeń dotyczących przemocy domowej, w 80 proc. od kobiet. Połowa z nich dotyczy przemocy psychicznej, 40 proc. - przemocy fizycznej, a pozostałe - przemocy ekonomicznej i seksualnej. 

Według niej najpoważniejszymi problemami dotykającymi ofiar przemocy domowej na Ukrainie obecnie są niewystarczająca liczba miejsc w schroniskach lub ich całkowity brak oraz nieuregulowana sprawa przyjmowania do schronisk, gdyż wymagany jest wynik testu na Covid-19, a osoby te nie mogą go przejść, gdyż nie mają na to środków

- pisze UNN.

W sierpniu wiceszefowa MSW Kateryna Pawliczenko poinformowała, że w pierwszym półroczu na policję wpłynęło ponad 100 tys. takich zgłoszeń.