Za nami dwa dni dość dużych wzrostów nowych przypadków zakażeń koronawirusem. W sobotę odnotowano 1002 zachorowania, w niedzielę – 910. Przed nami sezon wzmożonych zachorowań na grypę. W tym kontekście Adam Niedzielski pytany był o przygotowanie resortu do tego dość trudnego czasu.

Rzeczywiście mamy za sobą dwa dni dużej liczby nowych dziennych zachorowań. Proszę jednak pamiętać, że najważniejszym z punktu widzenia wydolności systemu medycznego wskaźnikami jest liczba hospitalizacji i liczba osób, które są objęte wspomaganiem tlenowym przez respirator. W tej chwili jest zajętych około 2 tys. łóżek i mamy mniej więcej 80 osób pod respiratorami. Jeżeli popatrzymy na zdolność naszej infrastruktury do przyjęcia pacjentów w tym systemie szpitalnym – bo nie każdy przypadek Covidu oznacza konieczność hospitalizacji – to mniej więcej baza łóżek, którą obecnie mamy przygotowaną w systemie covidowym na przyjęcie chorych to około 10 tys. Ta różnica jest cały czas duża, ten potencjał naszego systemu jest zdecydowanie niewykorzystany. W przypadku respiratorów mamy co najmniej 400 sztuk w systemie covidowym, zajętych jest 80

– mówił minister zdrowia.

Dodał, że przyjmuje się, że 10-20 proc. osób hospitalizowanych wymaga wspomagania tlenowego, więc ilość 400 respiratorów jest bardzo dużą liczbą. „Mamy pewne poczucie komfortu – jeżeli tak można powiedzieć" – stwierdził Niedzielski.

„Bezpieczeństwo dla pacjentów jest i jesteśmy przygotowani do większej skali zachorowań, której też nie należy się dziwić. Zwracam uwagę, że przywracamy normalne życie, dzieci zaczęły od września chodzą do szkoły, my również powoli rezygnujemy z formuły telepracy, coraz częściej wracamy do pracy – stąd jest ta większa liczba zachorowań

– powiedział.