Wśród śpiewu, z transparentami mówiącymi o wartości życia oraz biało-czerwonymi flagami i kolorowymi balonami w południe ruszył spod Placu Zamkowego w Warszawie Marsz dla Życia i Rodziny. W pochodzie wzięło udział ponad tys. osób z całymi rodzinami. Rodzice wieźli w wózkach małe dzieci. Szły także osoby niepełnosprawne.

- Każdego roku Marsz dla Życia i Rodziny jest okazją do manifestacji prorodzinnych postaw, a także naszego przywiązania do wartości pro life. Ze względu na ostatnie incydenty i ataki na chrześcijańskie wartości, których dopuścili się lewicowi aktywiści, manifestacja ma w tym roku także formę apelu do władz o nowelizację przepisów prawnych i zapobieganie profanacjom i znieważeniom symboli religijnych i narodowych

 - powiedział prezes Centrum Życia i Rodziny Paweł Ozdoba.

- Chcemy pokazać, że rodzina ma swoich obrońców - dodał. Zwrócił uwagę, że w XXI wieku największą bitwą, jaką trzeba stoczyć, jest bitwa o rodzinę. - Chcemy pokazać, że nie zgadzamy się na aborcję, która dokonywana jest w naszym kraju w niezwykle dużej ilości - powiedział Ozdoba.

Prezes Centrum Życia i Rodziny zapowiedział, że 22 października Trybunał Konstytucyjny będzie decydował o tym, czy przesłanka eugeniczna może być w Polsce utrzymana. - Mamy nadzieję, że orzeknie w odpowiedni sposób - oświadczył Ozdoba.

Na wysokości kościoła seminaryjnego do uczestników marszu dołączył prezydent RP Andrzej Duda. Przeszedł wraz z nimi do pomocnika kard. Stefana Wyszyńskiego umiejscowionego obok kościoła sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu.

W czasie marszu wypuszczano fragmenty przemówień św. Jana Pawła II, w tym. m.in. z Kalisza, gdzie papież powiedział:

"Jeżeli matce wolno zabić swoje dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie. (...) Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest ten, który je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa - ani matka, ani ojciec, ani żadna agencja".

Przypomniano również wypowiedzi kard. Stefana Wyszyńskiego poświęcone wartości ludzkiego życia, prokreacji oraz rodziny, oraz słowa kard. Roberta Saraha dotyczące wartości małżeństwa.

Skandowano hasła: "To, co dobre się zaczyna, gdzie zaczyna się rodzina", "Chrońmy rodzinę", "Stop aborcji", "Nie dla eugeniki", "Brońmy rodzinę przed spaczeniem", "Politycy - czy słyszycie - brońcie rodzin, brońcie życie".

Na drodze marszu w dwóch miejscach stały osoby z flagami LGBT. Jedna w okolicach bramy Uniwersytetu Warszawskiego, oraz trzy pod kościołem św. Krzyża. Nie miały megafonów i nie skandowały głośno swoich poglądów.

Po marszu jego uczestnicy wzięli udział we mszy św. w bazylice św. Krzyża, w czasie, której homilię wygłosił ks. Dominik Chmielewski.