Dyrektor placówki Barbara Szermańska podała, że w jaworzańskiej motylarni można podziwiać motyle krajowe, ćmy, a także niezwykle barwne okazy egzotyczne. „Reprodukują się już i składają jaja. O to właśnie chodziło, abyśmy prezentowali cały cykl rozwoju motyli” – powiedziała.

Motylarnię stanowi sferyczny, częściowo przezroczysty namiot o średnicy 9,5 m i wysokości 4,75 m. Łączna jego powierzchnia wynosi 75 m kw. W namiocie umieszczona została roślinność rodzima oraz egzotyczna, a także inkubatory dla larw motyli i formikarium, czyli mrówkarium. W centrum znajduje się miejsce do zwiedzania i przeprowadzania prezentacji oraz szkoleń. Kopuła jest połączona tunelem z salą wykładową jaworzańskiego muzeum.

Docelowo w Jaworzu podziwiać będzie można ok. 400 motyli tropikalnych i rodzimych, ok. 300 straszyków, a także chrząszcze i modliszki. Będą także mrówki parasolowate. Zwiedzający poznają różne fazy rozwoju owadów, od larw po dorosłe okazy.

Ogólny koszt inwestycji to prawie 410 tys. zł, z czego 200 tys. zł to bezzwrotna dotacja z funduszy UE. Reszta to pieniądze przekazane Muzeum z budżetu gminy.

Pierwotnie motylarnia miała zostać otwarta wcześniej, ale zamierzenia pokrzyżowała epidemia Covid-19.

Jaworzański samorząd otworzył muzeum w 2014 r. Trzonem ekspozycji są zbiory zgromadzone podczas licznych podróży przez pochodzącego z Jaworza marynarza Erwina Pasternego. Ofiarował je miejscowej szkole, która udostępniła je zwiedzającym już 50 lat temu. Wśród eksponatów są m.in. skamieliny, które ofiarował muzeum prezydent RP Bronisław Komorowski.

Jaworze jest jedną z najstarszych miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. W przeszłości z jego uroków korzystali m.in. Wincenty Pol, Maria Konopnicka, Aleksander Kotsis, Jan Karłowicz, Julian Tuwim, Ignacy Daszyński i Melchior Wańkowicz. Maria Dąbrowska napisała tu część "Nocy i dni". Obecnie Jaworze jest samodzielną gminą.