- Od dawna pokazywaliśmy, że los zwierząt jest dla nas bardzo ważny. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie dawał tego dowód. W końcu przyszedł czas, by to udowodnić. Nie kierowaliśmy się żadną kalkulacją. Liczyliśmy się z konsekwencjami, jakie może przynieść ta ustawa. Wiedzieliśmy, że znajdą się osoby przeciwne temu rozwiązaniu - rozpoczął Buda.

Przyznał, że „ta ustawa to kalka rozwiązań, jakie są w całej Europie”. - Jeśli chodzi o działalność gospodarczą to temat marginalny, jeśli chodzi o oddziaływanie tej ustawy. Cieszę się, że potrafiliśmy się tutaj zgodzić co do tych rozwiązań ponad podziałami politycznymi - mówił dalej wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

- Oddzielamy szaleństwo od dobra zwierząt. Postawiliśmy prostą granicę; nie pójdziemy w tej sprawie dalej. Wszyscy hodowcy innych zwierząt mogą być tu spokojni. Mamy komisarza w Komisji Europejskiej do spraw rolnictwa. Zadbamy o polskich rolników

- zadeklarował.

Anna Maria Żukowska przyznała, że Lewica będzie postulować o zakaz chowu zwierząt w klatkach. - Trzymanie kur w klatkach… Ranią sobie pióra. Nie ma dla tego naszego przyzwolenia - mówiła.

Dopytywana, czy klatki powinny być wyeliminowane również z ogrodów zoologicznych, przyznała, że „nie”. - To zupełnie co innego - przekonywała Żukowska.

Poseł Dariusz Joński pytany, czy Senat zamierza wdrożyć do projektu nowelizacji poprawki, odparł, że Koalicja Obywatelska będzie dopominać się o chipowanie zwierząt i zakaz wykorzystywania koni w drodze do Morskiego Oka. - Zaproponowaliśmy całościowe rozwiązania dla rolników, przedsiębiorców, którzy poniosą straty. Przygotowaliśmy specjalną delegację dla ministra rolnictwa, która mogłaby oceniać, komu taka pomoc powinna być przydzielona - dodał Joński.

Doradca prezydenta Paweł Mucha pytany, czy z sugerowanymi zmianami przez posła KO prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę, odpowiedział: „nie ma dziś pewności, jaki będzie jej ostateczny kształt”. - Konsekwentnie trzymam się tego, że póki ustawa jest w toku prac, nie antycypuję decyzji prezydenta - powiedział Mucha.

Sejm uchwalił w piątek nowelę ustawy o ochronie zwierząt, autorstwa PiS, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw niej opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch Porozumienia, a 15 innych posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu.

Przedstawiciele PiS poinformowali po tym głosowaniu, że koalicja Zjednoczonej Prawicy została zerwana. Dalsze losy koalicji mają być omawiane - jak zapowiedział wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki - w poniedziałek przez kierownictwo PiS.