Górnik Zabrze mecz z Legią zaczął od mocnego uderzenia. Po kiepskim wybiciu piłki przez bramkarza Legii Artura Boruca oraz składnej akcji gości piłkę z pięciu metrów do siatki wbił Austriak Alex Sobczyk. W 17. minucie obrona Legii ponownie została rozmontowana. Tym razem również z bliskiej odległości trafił Bartosz Nowak.

Górnik rządzi w Ekstraklasie. Zabrzanie rozbili Legię na Łazienkowskiej

W przerwie trener mistrzów Polski Aleksandar Vukovic zdecydował się na dwie zmiany. Bartosza Kapustkę zastąpił Paweł Wszołek, a za Czecha Tomasa Pekharta wszedł Portugalczyk Rafael Lopes. Ruch ten na niewiele się zdał. Na początku drugiej połowy trzecią bramkę dla Górnika zdobył Jesus Jimenez. Hiszpan, przy biernej postawie Artura Jędrzejczyka, wpadł w pole karne i mocnym strzałem pokonał Boruca. Legię stać było jedynie na honorowe trafienie, a jego autorem w 59. minucie był Bartosz Slisz.

W tabeli Górnik umocnił się na prowadzeniu. Legia, która przegrała drugi z rzędu mecz u siebie, jest szósta. Trener warszawian nie ukrywał po spotkaniu zdenerwowania:

Bardzo źle zaczęliśmy mecz i zostaliśmy za to ukarani. W dużej mierze zadecydował początek, ale czasu mieliśmy wystarczająco dużo, aby coś zmienić. Popełniliśmy jednak za dużo błędów, żeby myśleć o lepszym wyniku. Można mecz przegrać, natomiast nie można przegrywać w taki sposób. Taka gra nie wystarczy na żadnego przeciwnika, niezależnie z kim się gra. Jeżeli biegnie przeciwnik 50 metrów z piłką nieatakowany, jeżeli klepie na piątym metrze naszego pola bramkowego, to pokazuje, że nie jesteśmy w stanie grać o dobry wynik. Grając dobrze też nie masz gwarancji, że wygrasz, ale pokazując to, co my dziś, nie masz żadnych szans

                       

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Alex Sobczyk (4), 0:2 Bartosz Nowak (17), 0:3 Jesus Jimenez (48), 1:3 Bartosz Slisz (59).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Rafael Lopes, Josip Juranovic. Górnik Zabrze: Przemysław Wiśniewski.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 11 000.