Na przedprożach Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku odbył się "Wiec Demokracji". Nad zebranymi powiewały flagi Polski, Unii Europejskiej i Gdańska. Przemawiająca europosłanka Koalicji Europejskiej Magdalena Adamowicz przypomniała słowa swojego męża, który mawiał, że demokracja nie jest dana raz na zawsze. Mówiła też o... wychodzeniu na ulicę. 

- O demokrację trzeba się troszczyć. Trzeba ją pielęgnować, ale jak trzeba walczyć, to też trzeba wyjść na ulice i walczyć o demokrację, jak robią to dzisiaj nasi bracia Białorusini

 - mówiła Adamowicz. Wiec wykorzystała również do ataku na Jarosława Kaczyńskiego oraz partię rządzącą. Po serii oskarżeń padła refleksja o "zdrajcach Polski". 

Pamiętajmy, że zdrajcą Polski nie jest ten, kto broni demokracji. Czy my jesteśmy zdrajcami?

 - pytała Adamowicz.

Jak relacjonują dziennikarze lokalnych mediów, na wiecu pojawiły się też postulaty dotyczące... tęczowych flag na publicznych budynkach. Jak widzimy na zdjęciu, jedna z osób trzyma karton z tym właśnie pytaniem:

Wiec nie cieszył się jednak dużym zainteresowaniem: